Koronawirus. UOKiK zajmie się nieuczciwymi praktykami hurtowni wobec szpitali. "Umów należy dotrzymywać"

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wszczął w piątek postępowanie w sprawie nieuczciwych działań hurtowni zaopatrujących szpitale w środki ochrony indywidualnej. Chodzi m.in. o zawyżanie cen za maski ochronne, na co mają wpływ fałszywe doniesienia o ogniskach koronawirusa w Polsce. Urząd uruchomił infolinię dla dyrektorów szpitali, by niezwłocznie informowali o tego typu praktykach.

Prezes UOKiK otrzymał informacje o tym, że dwie hurtownie wypowiedziały szpitalom umowy na dostawy środków ochrony indywidualnej, a których uzupełnienie zostało powierzone Agencji Rezerw Materiałowych. Z uzyskanych przez urzędników informacji wynika, że hurtownie rozwiązują umowy, aby w efekcie uzyskać znacznie wyższe ceny m.in. maseczek chirurgicznych. Jest to efekt pojawiających się fałszywych informacji o ogniskach koronawirusa.

We wszczętym postępowaniu zweryfikujemy, czy hurtownie wypowiadając umowy szpitalom nie łamią przepisów prawa konkurencji, w tym poprzez nadużywanie pozycji dominującej lub zawieranie zmów cenowych. Zerwanie umowy szpitalom po to, aby podnieść cenę lub sprzedać produkty na rynku zamiast dostarczyć je placówkom medycznym w ramach wcześniej zawartych umów to działanie nie tylko haniebne, ale również sprzeczne z ustawą. Pacta sunt servanda - umów należy dotrzymywać

- skomentował Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Urząd zapowiada, że każdy zgłoszony przypadek będzie sprawdzany, a UOKiK będzie publicznie informował, o które hurtownie chodzi i będą wobec nich podejmowane "stanowcze działania zgodnie z wszelkimi dostępnymi prawnie mechanizmami". Prezes UOKiK zaapelował jednocześnie do sprzedawców i właścicieli hurtowni, aby "nie wykorzystywali strachu i dezinformacji do podnoszenia cen środków ochrony indywidualnej, w tym maseczek ochronnych".

>>> Koronawirus bije w gospodarkę i turystykę. Może zepsuć wakacje i wyhamować gospodarkę

Zobacz wideo

Będą kary za wykorzystywanie doniesień o epidemii koronawirusa

Maksymalna kara, którą może nałożyć w tym przypadku prezes UOKiK, to 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Kwestionowane działania mogą również naruszać przepisy kodeksu karnego oraz sprowadzenia stanów powszechnie niebezpiecznych dla życia lub zdrowia - w takich sytuacjach urząd nie wyklucza zawiadomienia prokuratury i ABW.

UOKiK przypomniał ponadto, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zamówienia podlega regulacji na gruncie ustawy prawo zamówień publicznych związanej z możliwością wykluczenia takiego wykonawcy z przyszłych procedur zamówieniowych przez zamawiających, co UOKiK będzie weryfikował i każdorazowo zgłaszał do Urzędu Zamówień Publicznych.