Odbicie na giełdach. Koronawirus wciąż straszy, ale rosną nadzieje na pomoc banków centralnych

Nowy miesiąc rozpoczął się na światowych rynkach wyjątkowo optymistycznie. Po tym, jak z powodu obaw o wpływ koronawirusa na gospodarkę giełdy zaliczyły najgorszy tydzień od 2008 roku, w poniedziałek mamy wyraźne wzrosty. Wydaje się, że obawy o recesję zmalały. W każdym razie na ten moment.

Giełdy w Europie rozpoczęły poniedziałkową sesję na solidnych plusach. Tuż po 10:00 zachodnie indeksy zyskiwały po 1-2 proc.

Koronawirus straszy mniej? Wzrosty na giełdach 

Niemiecki DAX był na 1,2-procentowym plusie, francuski CAC40 zyskiwał 1,8 proc., a brytyjski FTSE 100 blisko 2,5 proc. Jeszcze mocniejsze odbicie było widoczne na rynkach Europy Wschodniej (ale też one w ubiegłym tygodniu często spadały wyraźnie silniej). WIG20 rósł o 3 proc. 

Notowania giełd europejskich, poniedziałek 2 marca, godz. 10:05Notowania giełd europejskich, poniedziałek 2 marca, godz. 10:05 Źródło: investing.com

Bliżej 11:00 wzrosty nieco wyhamowały. 

Giełdy mają sporo do nadrobienia, ubiegły tydzień był dla nich bardzo słaby. Inwestorzy sprzedawali akcje i przenosili swoje pieniądze to tzw. bezpiecznych przystani. Dlatego drożało na przykład złoto (choć już w piątek jego cena mocno spadła), amerykańskie obligacje skarbowe czy frank szwajcarski. Odbiła też ropa naftowa, która w ostatnich dniach traciła z powodu obaw o spowolnienie gospodarcze w największych światowych gospodarkach. Takie hamowanie oznacza mniejszy popyt na surowce, w tym ropę właśnie. W poniedziałek rano ropa zyskiwała 3 proc. 

Zobacz wideo Koronawirus bije w gospodarkę i turystykę. Może zepsuć wakacje i wyhamować wzrost PKB

Banki centralne ruszą do skoordynowanej akcji?

Zanim zaczęły się notowania w Europie, bardzo udaną sesję zaliczyły giełdy w Azji. Indeksy w Chinach zyskiwały nawet ponad 3 proc., mimo fatalnych odczytów indeksów PMI dla przemysłu. Japoński Nikkei, który zaczął od spadków, zakończył dzień na blisko 1-procentowym plusie. Inwestorom mogły się spodobać uspokajające zapowiedzi banków centralnych. 

W piątek wieczorem naszego czasu szef Fed, czyli amerykańskie banku centralnego, opublikował krótkie, ale ważne oświadczenie: "Fundamenty gospodarki USA pozostają silne. Jednak koronawirus stanowi rosnące ryzyko dla aktywności gospodarczej. Rezerwa Federalna uważnie monitoruje rozwój sytuacji i jej wpływ na perspektywy gospodarcze. Będziemy korzystać z naszych narzędzi i prowadzić odpowiednie działania, by wspierać gospodarkę" - napisał Jerome Powell. To może oznaczać kolejne obniżki stóp procentowych w tym roku. 

Podobne oświadczenie opublikował - w czasie sesji giełdowej - prezes Banku Japonii Haruhiko Kuroda, w którym zapewniał, że bank bacznie przygląda się temu, co się dzieje i będzie dążyć do "zapewnienia stabilności na rynkach finansowych poprzez odpowiednie operacje rynkowe".

Potem w Europie to samo zrobił Bank Anglii. "Bank ściśle współpracuje ze Skarbem Jej Królewskiej Mości [HM Treasury, departament odpowiadający ministerstwu gospodarki i finansów red.] i Urzędem Nadzoru Finansowego [FCA - RED], a także naszymi międzynarodowymi partnerami, by zapewnić podjęcie wszystkich niezbędnych kroków w celu ochrony stabilności finansowej i monetarnej". 

Bank nadal monitoruje rozwój sytuacji i ocenia jego potencjalny wpływ na gospodarki i systemy finansowe na świecie i w Wielkiej Brytanii. Bank ściśle współpracuje z HM Treasury i FCA - a także z naszymi międzynarodowymi partnerami - aby zapewnić podjęcie wszelkich niezbędnych kroków w celu ochrony stabilności finansowej i monetarnej". Nie wiadomo jak na razie, o jakie dokładnie plany chodzi. Zresztą, banki centralne nie muszą nic faktycznie robić, na teraz sama zapowiedź działań w razie potrzeby wystarczyła, by uspokoić gwałtowną wyprzedaż ostatnich dni.

Więcej o:
Komentarze (16)
Odbicie na giełdach. Koronawirus wciąż straszy, ale rosną nadzieje na pomoc banków centralnych
Zaloguj się
  • magda_breslau

    Oceniono 3 razy 3

    @bruna5

    LOL.

    Nie masz czlowieku pojecia o czym piszesz. Oczywiste bylo, ze po historycznych spadkach banki centralne, ktore winne sa zapasci gospodarki i napompowanej do granic gieldzie na pierwszym miejscu, wyjda z propozycja urzycia jedynego narzedzia w ich arsenale: czyli dlugu.

    Wiecej dlugu. Pieniadze stworzone nacisnieciem klawisza trafia tam gdzie zawsze - do bankow, a z nich na gielde. To na chwile zatrzyma spadki. Ale pogorszy stan pacjenta, ktory i tak jest na ostatnim oddechu...

    Ale polskie Mariany napisza o "rekinach ktorzy "Bought the dip" i "frajerach" co sprzedali w panice, nawet nie majac swiadomosci, ze w miedzyczasie ich emerytury przestaja istniec, bo najwiekszy bubel ze wszystkich nie jest nawet na gieldzie, ale na bond market.

  • szabepio

    Oceniono 2 razy 2

    Chiny stoją. Produkcja stoi. Jeszcze 1 mc i pozamiatane. To nauczy europejskich i amerykanskuch producentów żeby mieć zdyfersyfikowane dostawy, spoza chin.
    Gdyby rosja była mądra i nie mafijna to by sciągnęła do siebie cześć chińskiej produkcji. Dlatego szansę bedą mieć unijni producenci. Drożsi ale pewni.
    Chiny mają ten problem że j3st tam ogromne przeludnienie, ludzie są niedożywieni. Koronowirus mocno też uderzy Srilankę, indie, Pakistan i indonezję. Tam bedzie armagedon. Obronną ręką wyjdzie z tego rosja, gdyż oni są w miarę odporni bo każdy rosjanin wielokrotnie przechodził grypę. Owszem te 12% spoleczenstwa z hiv wymrze co prawda, ale to tylko tyle.

  • normalny1977

    Oceniono 1 raz 1

    To dzień zdechłego kota. Jak się rzuci zdechłym kotem to się czasami odbije. Całe wzrosty są oparte na niskich stopach procentowych w które trudno wierzyć w dłuższej perspektywie. Oraz China Deal czyli porozumieniu z Chinami o wolnym handlu na zasadach Amerykańskich to też się sypie.

  • vladexpat

    0

    Frajerzy to kupowali licząc na odbicie. I jak zwykle przeliczyli się, a spekuła znów do przodu.

  • andienerven

    Oceniono 2 razy 0

    Pomoc LOL.
    Sztuczna kreacja sztucznego pieniądza.

    Może jeszcze po paczce CDSow i MBSow dla kazdego obywatela

  • cojamamwymyslic2

    Oceniono 1 raz -1

    Just fucking print!

  • cenisz.dobre.dziennikarstwo

    Oceniono 2 razy -2

    A jak wczoraj mowilem, ze bedzie odbicie, to stado sie na mnie rzucilo. A tak od wczorajszego popoludnia jestem +8% do przodu.
    Na razie frajerzy !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX