Członek RPP: Ani rządy, ani banki centralne nie mają pomysłu, jak walczyć z dekoniunkturą

Jerzy Kropiwnicki, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), uważa, że Polska nie powinna obniżać stóp procentowych w reakcji na epidemię koronawirusa. Zastrzegł jednocześnie, że jednym ze skutków rozprzestrzeniania się choroby mogą być bankructwa niektórych firm.

Obniżenie stóp procentowych czy poluzowanie polityki fiskalnej celem wprowadzenia dodatkowych środków dla zwiększenia popytu nie pomogą usunąć skutków gospodarczych epidemii koronawirusa, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Jerzy Kropiwnicki.

Zobacz wideo Czy maseczki chirurgiczne chronią przed koronawirusem? Minister zdrowia odpowiada na pytania Łukasza Kijka

Bank centralny USA obniżył stopy procentowe przez koronawirusa. Polski tego nie zrobi?

w USA takiej korekty już dokonano. Zdaniem Kropownickiego tego typu działania nie wydają się zasadne.

Nie rozumiem, w jaki sposób obniżenie stóp procentowych (czyli potencjalnie obniżenie ceny kredytu) czy 'wpompowanie' dodatkowych środków dla zwiększenia popytu (poprzez zmniejszenie podatków lub/i zwiększenie wydatków w ramach polityki społecznej) miałoby zaradzić temu problemowi

- napisał na swoim blogu członek RPP.

Kropiwnicki w swojej analizie zauważa też, że niewykluczone, iż dość długo "trzeba będzie ponosić koszty wynikające z bankructwa zakładów pozbawionych kluczowych dostaw". Możliwe też, że z tego samego tytułu dojdzie do wzrostu bezrobocia.

Kropiwnicki: Istotą problemów gospodarczych jest zerwanie tzw. łańcuchów kooperacji

Członek RPP wyraził jednocześnie obawę, że proponowane i wdrażane środki są nieadekwatne. - Istotą obecnych narastających problemów gospodarczych jest zerwanie tzw. łańcuchów kooperacji. Dla Chin problemem jest to, że epidemia Covid-19 doprowadziła do czasowego zamknięcia wielu zakładów pracy produkujących półprodukty lub części składowe do produktów wytwarzanych w Europie i w USA. Dotyczy to zarówno przemysłu samochodowego i elektronicznego jak i farmaceutycznego - i wielu, wielu innych - napisał członek RPP.

Ożywiona dyskusja dotyczy wdrożenia środków polityki fiskalnej - nawet kosztem przekroczenia limitów deficytu i długu publicznego zapisanych m.in. w Układzie z Maastricht.

Czytaj też: Stopy procentowe bez zmian. Wrócił temat płac w NBP. "Można by prowadzić bardziej oszczędną politykę"

- Łańcucha dostaw to nie 'sklei'. Nie da się też w krótkim czasie stworzyć "ogniw zastępczych". Jedyna taktyka, to przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu wirusa, a jedyna strategia – to zmniejszać uzależnienie od jednego kraju - kooperanta. I na takie działania trzeba poświęcić duże środki. Ale skutki nie przyjdą szybko" - stwierdził Kropiwnicki.

Zobacz również:

embed