Koronawirus. Sklepy nie chcą przyjmować gotówki. Mają do tego prawo

W ostatnich tygodniach coraz więcej sklepów czy barów sprzedających jedzenie na wynos odmawia przyjmowania gotówki. Pozostaje wyłącznie płatność kartą (ewentualnie Blikiem). Odmowa przyjęcia płatności gotówką jest zgodna z prawem, co zresztą potwierdza Ministerstwo Finansów.

Z akceptowania płatności gotówką zrezygnował kilka tygodni temu właściciel warszawskiej kawiarni, w której wciąż można kupić np. kawę na wynos. Podobne decyzje podjęto także w wielu innych, wciąż działających lokalach gastronomicznych. Zdarzają się także sklepy, które oczekują wyłącznie płatności kartami.

Powód? Oczywiście obawy przed koronawirusem, który mógłby być przenoszony na banknotach czy monetach.

Można odmówić gotówki

Czy to legalne? Odpowiedź jest jasna: tak, to jak najbardziej dozwolone. Jest tylko jeden warunek. Otóż klient powinien być jasno poinformowany o tym, że w danym miejscu można zapłacić tylko kartą, a gotówka nie jest przyjmowana. 

Jeśli informacja o akceptowanych przez przedsiębiorcę sposobach płatności umieszczona została w jego lokalu, w miejscu widocznym dla osób chcących skorzystać z oferowanych przez niego towarów lub usług, to takie zastrzeżenie można uznać za wiążące dla stron umowy

- tłumaczyło Ministerstwo Finansów. W takiej sytuacji ofertę sklepu czy punktu usługowego należy po prostu uznać za "skierowaną wyłącznie do określonego grona odbiorców, akceptujących określone przez przedsiębiorcę warunki dotyczące zapłaty za oferowane przez niego produkty".

Zwolennicy gotówki starają się czasem "walczyć" z takim ograniczeniem za pomocą artykułu 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim. Mówi on, iż "znaki pieniężne [czyli, jak wynika z art. 31 tejże ustawy, "banknoty i monety opiewające na złote i grosze" - red.] emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej".

Tyle, że Ministerstwo Finansów przekonuje, że art. 32 "jednoznacznie nie przesądza o zobligowaniu przedsiębiorców do przyjmowania płatności w gotówce". Z kolei przywołuje zasadę swobody umów z art. 353 indeks 1 Kodeksu cywilnego. 

Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego

- mówi przepis, na który powołuje się resort finansów.

Rząd rekomenduje płatności kartami

Już kilkanaście dni temu o korzystanie - w miarę możliwości - z płatności bezgotówkowych apelowali członkowie rządu: minister rozwoju Jadwiga Emilewicz czy minister finansów Tadeusz Kościński.

Warto też przypomnieć, że już od kilku dni możliwa jest wyższa płatność kartami bez konieczności autoryzacji kodem PIN. Limit 50 zł został podniesiony do 100 zł. Wszystko po to, aby klienci rzadziej dotykali klawiatury terminala płatniczego. Większość banków dała już swoim klientom tę możliwość. Także kolejne sklepy czy punkty usługowe aktualizują ustawienia w swoich terminalach, aby móc przyjmować płatności do 100 zł bez PIN.

Zobacz wideo „Wakacje kredytowe” z powodu koronawirusa. Komu pomogą banki?