Jak bardzo koronawirus uderza w rynek nieruchomości? "Sprzedaż zmalała, ale nie aż tak mocno"

Przez epidemię koronawirusa zakup mieszkania może być utrudniony. Rynek nieruchomości, rozgrzany przed wybuchem pandemii do czerwoności, nie ostygł jednak zupełnie. Bartosz Turek, ekspert HRE Investments, goszcząc w programie "Studio Biznes" wyjaśnił, że gdyby nie było koronawirusa, to mieszkań w ofertach deweloperów mogłoby za braknąć, a ceny znów by wzrosły.
Zobacz wideo Jak mocno koronawirus uderzy w rynek nieruchomości? Łukasz Kijek zaprasza na rozmowę z ekspertem w programie 'Studio Biznes'

Czy rynek nieruchomości na skutek epidemii koronawirusa całkowicie zamarł? Bartosz Turek, ekspert HRE Investments, goszcząc w programie "Studio Biznes" wyjaśnił, że wbrew pozorom spadek sprzedaży nie jest tak duży, jakby może się tego spodziewać.

- Z ostatniego raportu JLL wynika, że w dużych miastach, w siedmiu największych miastach, tych mieszkań do sprzedania jest czterdzieści cztery tysiące. To znaczy, że deweloperzy będą nadal mieli komfortową sytuację - stwierdził.

Czy sytuacja na rynku nieruchomości wróci do normy? Ile trzeba na to czekać

Turek wyjaśnił też kiedy możemy spodziewać na rynku nieruchomości powrotu do sytuacji, z którą mieliśmy do czynienia pod koniec 2019 roku. Warto przypomnieć, że mieszkania drożały wówczas - w skali roku o kilkanaście procent.

Czy mieszkania przestaną jedynie drożeć, czy też należy spodziewać się spadków cen? Jak głębokie mogą one być? Łukasz Kijek, redaktor naczelny serwisów informacyjnych Gazeta.pl, zaprasza do obejrzenia krótkiej rozmowy.

Czytaj też: Największy kryzys tego pokolenia? Belka: "Morawiecki ma rację, że to będzie coś dramatycznego"