Znana platforma noclegowa wzięta pod lupę przez UOKiK. "Mógł wprowadzać użytkowników w błąd"

Konsument musi wiedzieć, czy opinie w serwisie były wystawione przez faktycznych gości. Tego standardu mógł nie spełnić znany polski portal turystyczny. UOKiK stawia zarzuty.
UOKIK
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Nocowanie.pl to portal turystyczny, na którym można zarezerwować nocleg w Polsce i za granicą. W środę (3 czerwca) Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał opinii publicznej, że postawił spółce zarzuty naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.

UOKiK pod lupę wziął m.in. praktyki związane z publikowaniem opinii o miejscach noclegowych. Postępowanie może się zakończyć nałożeniem kary do 10 proc. ubiegłorocznego obrotu.

Kto napisał opinię? To ma znaczenie

Portal powstał w 2005 roku jako rodzinna firma w Kazimierzu Dolnym. Od 2016 roku jest częścią Holdingu Wirtualna Polska, a od 2022 roku należy do Szallas Group - największej grupy serwisów rezerwacyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej. 

Zobacz wideo Jak wypoczywają politycy? Letnie plany prosto z sejmu

W tym roku zainteresowali się nim urzędnicy UOKiK-u. Zastrzeżenia, jakie wysunął urząd, dotyczą braku informacji na temat tego, czy recenzje pochodzą od osób, które rzeczywiście skorzystały z oferty.

UOKiK wyjaśnił, że zgodnie z prawem, jeśli na stronie internetowej pojawiają się opinie użytkowników, to przedsiębiorca musi podać, czy je weryfikuje i w jaki sposób. Ma służyć przejrzystości - konsumenci muszą wiedzieć, czy opinie są wiarygodne. Dopiero na tej podstawie mogą bowiem podjąć świadomą decyzję o skorzystaniu z platformy.

Nie spełniając tego obowiązku, spółka Nocowanie.pl może wprowadzać użytkowników swojego serwisu w błąd, a konsumenci mogą mieć mylne przekonanie, że recenzje wystawiły osoby, które faktycznie nocowały w danym miejscu

- wskazał, cytowany w komunikacie, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Można ukryć negatywną opinię

Wątpliwości urzędu wzbudziła też inna dostępna na portalu opcja. Jak się okazuje, Nocowanie.pl umożliwia właścicielom obiektów rezygnację z wyświetlania panelu ocen. To oznacza, że ewentualne negatywne oceny obiektu po prostu nie są dostępne dla potencjalnych gości.

"Właściciel obiektu może dowolnie decydować, kiedy znikną recenzje, np. jeśli ma dużo ocen negatywnych, a kiedy się pojawią, np. gdy znowu zacznie otrzymywać pozytywne opinie. Nocowanie.pl nie informuje o tym, że umożliwia przedsiębiorcom ingerencję w recenzje" - pisze w komunikacie UOKiK.

Tomasz Chróstny, prezes urzędu, zauważył, że "konsument, widząc ofertę bez recenzji, nie wie, czy ich nie było, czy też właściciel obiektu przestał je pokazywać, bo były dla niego niekorzystne". "Przypominam, że zniekształcanie opinii konsumentów o produktach czy usługach, w tym ukrywanie negatywnych ocen, jest nieuczciwą praktyką rynkową" - dodał.

Prywatny gospodarz, czy biznesmen?

Ale to nie wszystko. Analiza pokazała również, że spółka mogła nie wywiązywać się z obowiązków informacyjnych. Na stronie z ofertami noclegu nie ma bowiem informacji o tym, czy "gospodarz" jest przedsiębiorcą, czy osobą fizyczną. A to ważne, bo może utrudnić konsumentom ocenę tego, czy zawierana transakcja będzie umową konsumencką, a więc czy będą im przysługiwać prawa konsumenta (takie jak np. odstąpienie od umowy w określonym terminie).

"Ponadto konsumenci mogą nie wiedzieć, jaką rolę w procesie rezerwacji pełni portal Nocowanie.pl. Z regulaminu dostępnego na stronie WWW wynika, że serwis udostępnia platformę internetową oraz kontakty do właścicieli obiektów, ale nie jest stroną umowy. Jednocześnie w przypadku problemów może zapewnić konsumentowi inny nocleg. Taka informacja powinna być jasno przedstawiona na stronie" - dodał UOKiK.

Platforma Nocowanie.pl poinformowała PAP, że na tym etapie nie będzie komentować postępowania. Jak podsumowuje firma: "Zajmiemy stanowisko po otrzymaniu oficjalnego pisma z UOKiK".

Więcej o: