Kacper Płażyński pisze list do szefa Goldman Sachs. Wcześniej dostał wezwanie do zapłaty 250 tys. zł

Kacper Płażyński, gdański poseł PiS, w liście do prezesa banku Goldman Sachs prosi, aby odstąpiono od planowanej inwestycji na terenie obiektów klubu Gedania. Wcześniej należąca do banku spółka deweloperska Robyg zażądała od posła zadośćuczynienia w kwocie 250 tys. zł.

Sprawa rozpoczęła się 11 kwietnia br., gdy w Gdańsku na terenach dawnego klubu sportowego Gedania - do których prawo użytkowania wieczystego ma firma deweloperska Robyg - spłonął zabytkowy budynek. Gdański poseł PiS Kacper Płażyński komentował kilka dni później w nagraniu na Facebooku, że "dla inwestora pewnie lepiej by było, gdyby zabytków tam nie było". Z kolei w maju w programie "Alarm" w TVP Info, mówił o kontrowersjach w związku z wydaniem przez pomorskiego konserwatora zabytków decyzji o pozwoleniu na budowę dla Robyg. 

Spółka Robyg za słowa Płażyńskiego zażądała od niego przeprosin i odszkodowania w łącznej kwocie 250 tys. zł (150 tys. zł za wypowiedź z Facebooka i 100 tys. za wypowiedź w "Alarmie"). Płażyński we wtorek podczas konferencji prasowej przy bramie Gedanii mówił, że za swoje komentarze nie przeprosi. - Jeśli firma Robyg będzie chciała skierować tę sprawę do sądu, proszę bardzo - mówił poseł PiS. Oczekiwaną kwotę 250 tys. zł nazwał "porażającą". Spółka Robyg w oświadczeniu prasowym pisała z kolei, że Płażyński wykorzystując funkcję posła próbuje dyskredytować dewelopera i przypisuje mu "niegodziwe i bezprawne działania". 

Płażyński pisze do prezesa Goldman Sachs

Teraz poseł PiS wykonał kolejny krok. Postanowił interweniować u samego właściciela Robyg, czyli w amerykańskim banku inwestycyjnym Goldman Sachs. W liście do prezesa Davida Salomona Płażyński tłumaczy, że Gedania jest miejscem pamięci o morderstwach dokonywanych przez niemieckich nazistów. Przekonuje też, że Robyg planuje inwestycję, która "przekreśla historyczne dziedzictwo tego miejsca".

Po raz kolejny mówi, że ma wątpliwości co do kwietniowego pożaru. "To nie pierwszy pożar w Gdańsku ma terenach przygotowanych pod inwestycję deweloperską, która budzi społeczne kontrowersje" - pisze Płażyński. Tłumaczy, że prośbę o odstąpienie od inwestycji kieruje bezpośrednio do szefa Goldman Sachs, bo "działania menedżerów Robyg uniemożliwiają cywilizowany dialog". Ale taki zarzut pojawia się także w kierunku Płażyńskiego. Firma Robyg w oświadczeniu pisze, że jest "otwarta na dialog, ale musi być on oparty na prawdziwych argumentach".

Robyg przekonuje, że jego celem jest "zagospodarowanie terenu Gedanii oddające jego sportowy i historyczny charakter".

Kontrowersje wokół sprzedaży Gedanii

Do 2005 r. tereny dawnego klubu Gedania należały do Skarbu Państwa. W 2005 r. prezydent Gdańska na wniosek wojewody pomorskiego przekazał prawa wieczystego użytkowania terenu Klubowi Sportowemu Gedania. Klub otrzymał 99-procentową bonifikatę, zapłacił jedynie 42 tys. zł. W 2017 r. klub prawa do użytkowania terenów sprzedał za 16,5 mln złotych firmie Robyg. Prezydent Gdańska zaczął zabiegać, aby tereny wróciły do Skarbu Państwa, przekonując, że nie jest zachowany sportowo-wychowawczy charakter terenów - a taki był cel umowy z 2005 r. Pod koniec lutego br. w pierwszej instancji zapadło rozstrzygnięcie, że prawo do użytkowania wieczystego pozostaje przy Robyg.

Zobacz wideo Konieczny: Produkcja w Polsce spadła do poziomu z 2013 roku
Więcej o:
Komentarze (274)
Kacper Płażyński pisze list do szefa Goldman Sachs. Wcześniej dostał wezwanie do zapłaty 250 tys. zł
Zaloguj się
  • wiejski.empedokles

    Oceniono 143 razy 131

    Oślizgła postać. Wziął 20 tys. dotacji na "pierwszy biznes", który zamknął tydzień po upływie terminu warunkującego bezzwrotność dotacji. Bruździ kartę ojca aż się niedobrze robi.

  • moonglow

    Oceniono 101 razy 93

    A pamiętacie o tym, jak Płażyński wziął z UE kasę dla bezrobotnych na aktywizację zawodową i otworzył kancelarię? Otóż po upływie minimalnego czasu działania firmy, który jest warunkiem otrzymania pieniędzy, kancelarię zamknął ;)

  • nador

    Oceniono 93 razy 81

    Już widzę prezesa G.Sachs jak czyta pismo tego szczura i krzyczy do sekretarki płacząc ze śmiechu : "przecież mówiłem, żeby listy od świrów od razu kosza ! "

  • zd46

    Oceniono 68 razy 62

    Ten intrygant, awanturnik polityczny i konfabulant, przylepił się, jak "g...o do okrętu" i krzyczy "PŁYNIEMY!!". Ależ nieciekawa "jednostka niepływajaca". W Gdańsku jest Kacper i Kacperek, ale tylko jeden jest najważniejszy, to ten "dudowy". Panie "K", jak "ku", czy pan dalej rżnie bezrobotnego kanciarza? Chce pan być, jak mnichowy bezrobotny z "maybachem"? Moze warto przed swoimi pokrętnymi interesami spojrzeć na POLSKĘ? Ona nie jest pana „sławojką” ani papierem toaletowym, POLSKA brzmi dumnie, niestety „wypłaszczony płażyński” brzmi DURNIE.

  • roman_czwarty

    Oceniono 60 razy 50

    Czyżby poseł Płażyński "nie załapał" się na interesik ???
    Gedania, za 42 tys praktycznie dostała od miasta teren a sprzedali za 16,5 MILIONA !!!!
    I co? I nic nie kapnęło Kacperkowi ???

  • glupota_g.pl

    Oceniono 46 razy 42

    Panie pośle, żal mi Pana. Jest Pan ewidentnie ofiarą własnych ambicji, no i Smoleńska. Chciałoby się pójść w ślady ojca, ale niestety brakuje talentu i kompetencji. I zabrakło przewodnika, który powiedziałby "synek, odpuść politykę".

    Ten list do prezesa Goldman Sachs to wspaniała ustawka dla suwerena i wspaniale Pana Posła pozycjonuje jako niezłomnego, niepokornego, gnębionego przez amerykańskie banki. Niestety, ale tu wierzę Robygowi w utrudniony kontakt z Panem. Dał Pan popis awanturnictwa i kombinowania z dotacjami dla bezrobotnych, podejrzewam, że na maila też Pan nie odpisze, tylko zmanipuluje screenshot i pokaże w TVP Info.

    Jestem bardzo ciekaw procesu sądowego. Tylko proszę nic wtedy już nie mówić o sędziowskiej kaście, bo to wcale a wcale nie pomoże w zebraniu 250 tysięcy ;)

  • atr8

    Oceniono 48 razy 42

    Kacperek ujada coraz głośniej. Skończyła się darmowa kasa na działalność i głód zagląda w oczka? Chyba nie, partia dba swoje bojówki.

  • redstag

    Oceniono 37 razy 31

    Akurat tego młodego pissowca mi nie żal bo to typowa pissowska buta i hipokryzja . A co do cywilizowanychsposobów dyskusji to pissowcu nie widzisz co robią państwowe czyli pissowskie spółki skarbu państwa np. KGHM, PKOBP pozywając dziennikarzy za byle pierdołę do sądu o odszkodowania "moralne".

  • antoszek22

    Oceniono 35 razy 31

    Prezydent Gdańska zaczął zabiegać, aby tereny wróciły do Skarbu Państwa, przekonując, że nie jest zachowany sportowo-wychowawczy charakter terenów - a taki był cel umowy z 2005 r.

    Identyczny numer zdarzył się z kortami w Sopocie stąd tylu wrogów wokół Karnowskiego który próbuje odzyskać korty sopockie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX