Kolejne butelki zostaną objęte kaucją. Ministerka zdradza szczegóły

Rząd podjął już decyzję, że rozszerzy system kaucyjny o kolejny rodzaj butelek. Chodzi o małe szklane opakowania. Ministerka Paulina Hennig-Kloska poinformowała, kiedy resort środowiska zajmie się rozszerzeniem systemu.
Butelkomat w Lidlu
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

- Osobiście jestem zwolenniczką rozszerzenia systemu o jednorazowe szkło, zwłaszcza te małe opakowania, które zaśmiecają nam przestrzeń publiczną. (...) Małe opakowania szklane wejdą do systemu kaucyjnego - to kwestia tego kiedy, a nie czy - powiedziała w RMF FM ministerka środowiska i klimatu Paulina Hennig-Kloska, pytana o tzw. małpki.

Dopytywana podkreśliła, że decyzja już zapadła i pozostała tylko kwestia tego, kiedy zostanie wdrożona. Przestrzeń na zajęcie się tym tematem rząd ma znaleźć po wakacjach. Urzędniczka dodała, że widoczne jest poparcie dla rozszerzenia tego systemu.

Małpki zostaną włączone do systemu kaucyjnego. Paulina Hennig-Kloska podsumowuje reformę

Ministra potwierdziła ponadto, że nie będzie podatku od kaucji, które odbierają klienci zwracający opakowania po napojach. - Odzyskujemy pieniądze, które sami za kaucję uiszczamy - powiedziała Hennig-Kloska. Jak wyjaśniła, jedyna danina, o jakiej można mówić w tym kontekście, to podatek VAT od niezwróconych kaucji, który płacą operatorzy.

Zobacz wideo System kaucyjny najpierw oburzył, później ośmieszył Sławomira Mentzena

Urzędniczka podsumowała też dotychczasowe działanie systemu. - Cieszę się, że system kaucyjny odbudowuje swoje zaufanie. Mamy ponad 50 tys. punktów odbioru opakowań. Najwięcej oczywiście trafia do tych punktów zautomatyzowanych, które stanowią trochę ponad 20 proc., stąd też kolejki przy butelkomatach (…). Przez cztery miesiące wróciło do systemu ponad miliard opakowań - mówiła ministerka. Hennig-Kloska dodała, że sieci widzą przewagi konkurencyjne w posiadaniu automatycznego butelkomatu, dlatego też wyposażają się w kolejne maszyny.

Prowadzący spytał szefową resortu środowiska, czy nie ma obaw, że w związku z sezonem letnim do butelkomatów będą trafiać w większej ilości puszki po piwie, z których będzie wydzielał się przykry zapach alkoholu. Hennig-Kloska odparła, że nie zauważyła tego rodzaju problemów.

- Zmiana, którą mój zespół wprowadził w 2024 roku, to wyprowadzenie z systemu kaucyjnego napojów mlecznych. Mogłyby faktycznie powodować problemy sanitarne. Zostały takie problemy zidentyfikowane w Rumunii i innych krajach, które tego typu opakowania wprowadzały do systemu. Podnosi to koszty funkcjonowania i myśmy z tego komponentu zrezygnowali - powiedziała ministerka.

Zbliża się raport 

Pierwszy raport z działania systemu jest planowany w pierwszą rocznicę, czyli 1 października 2026 roku.  - To jest też moment, w którym będziemy chcieli pokazać zyski ekonomiczne, ekologiczne i też efektywność funkcjonowania tego systemu - mówiła urzędniczka.

Przypomnijmy: do napojów w butelkach plastikowych do 3 litrów oraz w metalowych puszkach do 1 litra doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy, którą można odzyskać po oddaniu opakowania. Od 1 stycznia system objęto również szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra ze stawką kaucji 1 zł.

- Robimy go m.in. po to, by wesprzeć producentów w budowaniu gospodarki obiegu zamkniętego. Producenci mają już w tym roku obowiązek odbierać w systemie około 77 proc. opakowań, inaczej groziłyby im kary, gdyby tego poziomu nie uzyskali. W związku z tym system kaucyjny jest rodzajem wsparcia, aby budować gospodarkę w obiegu zamkniętym, bo plastik nas zalewa. - podsumowała Hennig-Kloska.

Więcej o: