Marian Banaś kupił rzeźbę. Zarobił na piramidzie stworzonej przez Polkę. Inni stracili 300 mln zł

Marian Banaś, szef NIK, dawny minister finansów, jest jednym klientów szwedzkiej galerii sztuki, która okazała się piramidą finansową. Polka, która namawiała ofiary, oferując im ponad 30 proc. zysku, jest dziś, wraz z synem, poszukiwana przez Interpol.

Czy galeria sztuki może być piramidą finansową? Chociaż wydaje się to nierealne, to właśnie taki sposób na zysk wymyśliła kilka lat temu Polka mieszkająca na stałe w Szwecji. Kobieta i jej syn, których od dwóch lat poszukuje Interpol, są podejrzani o doprowadzenie do szkód o wysokości 300 mln zł.

Marian Banaś zainwestował w dzieło sztuki. Inni stracili, on zarobił

Mechanizm działania "przedsiębiorczej" Polki w 2018 roku obnażyła Prokuratura Krajowa. "W toku śledztwa dotychczas ustalono, że Galleri New Form oferowała inwestycje w dzieła sztuki. Polegały one na nabyciu prawa własności do dzieła sztuki na okres od co najmniej sześciu miesięcy do roku. Podmiot gwarantował zwrot kapitału powiększony o 36 proc. zysku w skali roku poprzez odkupienie udziału po upływie oznaczonego umową terminu" - podała w oficjalnym komunikacie.

Wśród osób, które w zainwestowały w jedną rzeźb, jest Marian Banaś. Dzisiejszy szef NIK, dawny minister finansów i szef fiskusa, czyli Krajowej Administracji Skarbowej. Transakcję badało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Zdaniem CBA Banaś nie wykazał zakupionego dzieła w oświadczeniu majątkowym  - wyjaśnia "Rzeczpospolita".

Zobacz wideo Jak firmy, które przeniosą się do internetu, mogą zdobyć w OLX "1000 zł na start"? <

Dziennik zwraca też uwagę na fakt, że kiedy inni na inwestowaniu w sztukę tracili, Marian Banaś miał dużo szczęścia - na transakcji ostatecznie zarobił ok. 10 tys. zł. Nie ma jednak podstaw, by sądzić, że transakcja odbyła się z naruszeniem prawa.

Galerię uznano za piramidę, bo obiecywane zyski wypłacała klientom z wpłat kolejnych inwestorów. Ofiary nie kupowały nawet konkretnych rzeźb, a jedynie certyfikaty ich własności. W tym samym czasie jedną rzeźbę mogło zatem "posiadać" kilka osób.

Szef fiskusa kupuje rzeźbę od piramidy finansowej

W całej sprawie zastanawiające jest jeszcze coś. Marian Banaś dał się "naciągnąć" na inwestycję w piramidę finansową w czasie, gdy pracował już w Ministerstwie Finansów. W mniej więcej tym samym czasie służby skarbowe już interesowały się "przedsiębiorczą" Polką.

Czytaj też: Co CBA znalazło w oświadczeniach majątkowych Banasia? Znamy wyniki kontroli

Znane ofiary nowego "Amber Gold"

Wśród poszkodowanych przez szwedzką galerię sztuki jest m.in. Jolanta Fraszyńska, znana aktorka. Zainwestowała w piramidę wszystkie oszczędności, licząc na zysk, który miał być przeznaczony na zakup mieszkania dla córki.

Jak informowała "Gazeta Wyborcza" prokuratura Regionalna w Białymstoku wystawiła list gończy za właścicielką Galleri New Form. Chce postawić Joannie Segelström zarzuty doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilkuset osób. Według śledczych ci, którzy uwierzyli w ogromne zyski z inwestycji w rzeźby, stracili 300 milionów złotych.