Resort finansów nagle przyspiesza ws. nowelizacji. W czwartek ujawni wielkość dziury budżetowej

Ministerstwo Finansów już w najbliższy czwartek może przedstawić nowelizację budżetu. To przyspieszenie, bo do tej pory resort przekonywał, że potrzebuje nieco więcej czasu i danych. Zdaniem ekspertów dziura budżetowa będzie spora - wyniesie 100 mld zł. Eksperci przypominają o wydatkach z wiązanych z tarczą antykryzysową.

Ministerstwo Finansów przyspieszyło prace nad nowelizacją budżetu. Najważniejszym dokumentem opisującym stan finansów państwa rząd ma zająć się już w najbliższy czwartek - donosi "Rzeczpospolita".

Resort finansów uspokaja. "Gospodarka wraca na właściwe tory"

Do tej pory przedstawiciele resortu przekonywali, że nowelizacja możliwa będzie dopiero na jesieni z uwagi na brak niezbędnych danych. We wtorek Piotr Patkowski poinformował, że wpływy za lipiec udało się policzyć szybciej. Wiceszef resortu, uspokajał, że "gospodarka zaczyna wracać na właściwe tory".

Co to oznacza w praktyce? Dochody budżetu w lipcu były o 1,8 mld zł wyższe niż rok wcześniej - wpływy wyniosły 38,4 mld zł, czyli o pięć proc. więcej.

Nie oznacza to jednak, że finansowych chmur na horyzoncie nie ma. Dziura budżetowa po lipcu 2020 r. wynosi 16,3 mld złotych. Do końca lipca wpływy budżetowe były niższe o 10,4 mld zł niż rok wcześniej. Spadły wpływy z PIT i VAT oraz akcyzy, jedyny wzrost dotyczył CIT. Budżetowi pomogły też wpływy, których w zeszłym roku nie było - chodzi o środki przekazane przez NBP. Narodowy Bank Polski w czerwcu przekazał do budżetu 7,4 mld zł zysku. 

Dziura w budżecie może wynieść nawet 100 mld zł

Zarówno eksperci jak i samo Ministerstwo Finansów wyliczają, że dziura budżetowa w tym roku wyniesie 100 mld zł. Taką wartość podał minister Tadeusz Kościński.

Dziura budżetowa to nie jedyne obciążenie finansowe kraju. 200 mld długu, który trzeba będzie spłacić, wygenerowały Polski Fundusz Rozwoju i Bank Gospodarstwa Krajowego. Tyle bowiem wynosi wartość obligacji, które obie instytucje wyemitowały, by finansować tarcze antykryzysowe.

Czytaj też: Rząd chce zawieszenia limitu wydatków budżetowych. Minister finansów podaje korzyści

Emisja obligacji jest w pewnym stopniu wypychaniem długu poza oficjalny budżet. Ze środków BGK jest na przykład finansowany bon turystyczny. To kilka miliardów złotych, które rząd wydaje, ale zapisywać po stronie wydatków budżetowych oficjalnie nie musi. Podobny manewr rząd zastosował przy wypłacie trzynastek dla emerytów. Świadczenie nie jest oficjalnym wydatkiem budżetowym - na jego wypłatę rząd zaciągnął pożyczkę w ZUS.

Jak zatem wyglądać będzie zadłużenie Polski? - Dobijemy pod 300 mld zł - pisze o przewidywanym łącznym długu Skarbu Państwa w 2020 r. Mikołaj Raczyński, Dyrektor Działu Zarządzania Funduszami w Noble Funds TFI.