Rząd przyjął projekt ustawy o nowelizacji budżetu na rok 2020. Deficyt ma wynieść 109,3 mld zł, wobec zakładanego zerowego deficytu w ustawie budżetowej na 2020 roku Epidemia koronawirusa sprawiła, że wydatki państwa wzrosły o ponad 70 mld zł.
Minister finansów zaznacza jednak, że spadek wpływów budżetowych w tym roku nie wpłynie na ewentualne plany rządu dotyczące wprowadzenia nowych podatków.
Zapewniam, że finanse publiczne były i są na bezpiecznym poziomie. […] Nie ma planowanych prac, by zwiększyć poziom podatków lub wprowadzić nowe
- powiedział Kościński, zaznaczając, że głównym celem nowelizacji "jest zapewnienie środków do stymulacji polskiej gospodarki - by wróciła jak najszybciej na ścieżkę wzrostu". Szef resortu dodał również, że gospodarka zaczyna się rozkręcać i coraz więcej środków można przeznaczyć na jej rozwój, niż na ratowanie.
Wraz z przyjęciem nowelizacji budżetu resort finansów przyjął założenia dotyczące PKB oraz inflacji. Pierwszy wskaźnik ma w tym roku spaść o 4,6 proc. Wskaźnik spadku siły nabywczej pieniądza ma z kolei wynieść 3,3 proc., a bezrobocia 8 proc. Spadków należy spodziewać się również w przeciętnym zatrudnieniu (2,4 proc. w dół) - Jeżeli przyjęte w projekcie nowelizacji tegorocznej ustawy budżetowej prognozy PKB oraz stopy bezrobocia rejestrowanego miałyby być korygowane, to jedynie na plus - zaznaczył jednak wiceminister finansów Piotr Patkowski.
>>> Dowiedz się więcej: Polska z drugą najwyższą inflacją w Unii. Jest kraj, gdzie ceny rosną szybciej [WYKRES DNIA]