Rząd zamrozi pensje urzędników. Chce na tym zaoszczędzić miliardy złotych

Zaciskanie pasa trwa. Następnym krokiem, po zapowiedzi zwolnień w KPRM i resortach, ma być zamrożenie wynagrodzeń w administracji publicznej - donosi "Rzeczpospolita".
Zobacz wideo

Taki zapis znalazł się w projekcie ustawy okołobudżetowej na rok 2021 rok, która znajduje się na etapie konsultacji społecznych. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zakłada, że koszty zatrudnienia urzędników w przyszłym roku nie mogą przekroczyć tegorocznych wydatków na ten cel.

To jednak nie koniec oszczędności. Projekt przewiduje bowiem również, że w 2021 r. w urzędach nie zostaną utworzone fundusze nagród. Jak pisze "RZ", urzędnicy wciąż będą mogli otrzymać nagrodę za szczególne osiągnięcia, ale pieniądze na ten cel będą mogły pochodzić jedynie z oszczędności na pracownikach przebywających na zwolnieniu czy urlopie wychowawczym.

Z oceny skutków regulacji ustawy wynika, że budżet zaoszczędzi m.in.:

  • 694 mln zł na likwidacji funduszu nagród;
  • 183 mln zł na zamrożeniu waloryzacji wynagrodzeń sędziów i prokuratorów;
  • 466 mln zł na zamrożeniu odpisów na zakładowe fundusze świadczeń socjalnych.

Będą zwolnienia w KPRM i ministerstwach

W ubiegłym tygodniu rząd poinformował o planowanych zwolnieniach w KPRM i ministerstwach. Zwolnienia miałyby objąć także m.in. urzędy obsługujące organy administracji rządowej w województwie, a także ZUS, KRUS oraz Narodowy Fundusz Zdrowia.

Jak czytamy w opublikowanym komunikacie, planowane działająca dotyczące zmniejszenia zatrudnienia wiążą się z negatywnymi skutkami gospodarczymi wywołanymi przez pandemię COVID-19, które wpływają na wzrost deficytu budżetu państwa.

Warto przypomnieć, że Ogólnopolski Związek Zawodowy "Inicjatywa Pracownicza" jeszcze w czerwcu 2020 r. złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego "o stwierdzenie zgodności z konstytucją przepisów dotyczących zwolnień w służbie cywilnej".