Ogromny plan ratunkowy Francji. Na wsparcie gospodarki przeznaczy 100 miliardów euro

Druga co do wielkości gospodarka Unii Europejskiej zaliczyła solidny spadek PKB spowodowany pandemią koronawirusa. Teraz rząd chce ożywić gospodarkę. Pomóc w tym ma wielki pakiet stymulacyjny o wartości aż 4 proc. PKB kraju.

Francja zaliczyła jeden z gorszych drugich kwartałów w Europie. Jej PKB skurczył się o 13,8 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem i aż o 19 proc. rok do roku. Ten dramatyczny spadek, najgłębszy od czasu II wojny światowej, to oczywiście efekt pandemii koronawirusa. Prognoza na cały rok to jak na razie recesja na poziomie 11 proc. 

Czytaj też: Największy spadek PKB Polski w historii. Olbrzymie spadki konsumpcji i inwestycji

Francja szykuje ogromny pakiet ratunkowy

Do walki ze skutkami gospodarczymi koronawirusa francuski rząd chce zaprząc aż 100 miliardów euro z państwowej kasy. To 4 proc. PKB. Jak pisze Agencja Reutera, oznacza to, że Francja wpompuje w gospodarkę więcej publicznych pieniędzy wyrażonych jako procent PKB, niż jakikolwiek inny duży europejski kraj.

Jak to ma wyglądać w szczegółach? 35 miliardów euro ma zostać przeznaczone na poprawę konkurencyjności, 30 mld euro na energię bardziej sprzyjającą środowisku (w tym na inwestycje w przemysł energii wodorowej i usprawnienie sieci transportowych, m.in. w kolei), 25 mld euro na wsparcie rynku pracy. Co ciekawe, dwuletni francuski plan koncentruje się nie na bezpośrednim wsparciu popytu ze strony konsumentów, a na wzmacnianiu firm.

Premier Jean Castex mówił rano w radiu RTL, że ma nadzieję, iż dzięki programowi w przyszłym roku powstanie 160 tysięcy nowych miejsc pracy, a wzrost gospodarczy we Francji wróci do poziomu z 2019 roku w roku 2022. W 2022 roku we Francji mają się odbyć wybory prezydenckie, ale prezydent Emmanuel Macron nie informował jeszcze, czy będzie starał się o reelekcję.

Koronawirus we Francji - to już część drugiej fali?

Sama epidemia w tym kraju także nie odpuszcza. We wtorek 2 września zarejestrowano ponad 7000 nowych przypadków zakażeń, najwięcej w całej Europie. Dzień wcześniej było ich 5000. To znacznie powyżej odczytów z maja czy czerwca, kiedy znoszono surowe zasady lockdownu i kiedy raportowano kilkaset nowych przypadków zakażenia dziennie. Jak dotąd we Francji zmarło ponad 30 600 osób zakażonych koronawirusem.

Pomimo tego, Francja, jak wiele innych krajów, w tym Polska, zdecydowała się wznowić w tym tygodniu stacjonarną naukę w szkołach, a władze zachęcają pracowników do powrotu do biur. 

Zobacz wideo Zobacz też: Kamil Bortniczuk o konfiskacie prewencyjnej