Od soboty 3 października, osoby lecące z Polski do Grecji będą musiały przedstawić negatywny test molekularny (PCR) na koronawirusa, poinformowała grecka ambasada w Polsce. Nowe przepisy obowiązywać będą do 12 października. Dotyczy to również obywateli greckich, stałych mieszkańców Grecji i osób podróżujących z istotnych powodów zawodowych. Z tego obowiązku wyłączone są dzieci poniżej 10. roku życia.
Nowe przepisy zostały wprowadzone znienacka. W związku z tym do Grecji może nie dotrzeć dwa tysiące klientów polskich biur podróży, informuje turystyka.rp.pl. Portal nieoficjalnie dowiedział się od prezesa Polskiej Izby Turystyki Pawła Niewiadomskiego, że została już podjęta w tej sprawie interwencja. Niewiadomski rozmawiał telefonicznie z ministrem turystyki Grecji Harrisem Theoharisem, by termin wprowadzenia przepisów został przesunięty, jeśli to możliwe nawet o dwa tygodnie. Grecki minister zobowiązał się porozmawiać o tym z Ministrem Zdrowia, ale wciąż nie wiadomo, czy decyzja zostanie zmieniona.
Oprócz standardowych dokumentów, jak dowód osobisty lub paszport, należy mieć ze sobą zaświadczenie o negatywnym wyniku testu, najlepiej w języku angielskim, z danymi osobowymi: imieniem, nazwiskiem i nr dokumentu, którym legitymuje się podróżujący. Grecka ambasada informuje też, w jakich laboratoriach wykonać test RT-PCR:
Certyfikaty, które nie spełniają powyższych kryteriów nie będą akceptowane. Fałszowanie zaświadczenia jest karane przez prawo greckie.