To będzie mały lockdown? Nawet pół Polski może znaleźć się w czerwonej strefie. Pierwsze wyliczenia

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformuje o nowej liście powiatów, które zaliczone zostaną do czerwonej strefy. Wiele wskazuje na to, że wśród obszarów objętych największymi obostrzeniami znajdzie się wiele dużych miast, w tym Warszawa, Kraków czy Poznań, a także ponad 100 innych powiatów. Premier Mateusz Morawiecki może też ogłosić nowy rodzaj restrykcji.

W czwartek Ministerstwo Zdrowia opublikuje nową listę tzw. czerwonych powiatów. Obostrzenia o najwyższym poziomie mogą dotyczyć niemal połowy kraju. Epidemia koronawirusa przybiera bowiem na sile.

Warszawa i inne duże miasta mogą wylądować w czerwonej strefie

Zmiany na mapie czerwonych powiatów mogą być znaczące, bo najprawdopodobniej zostaną do nich zaliczone największe miasta. Oprócz Warszawy, jak wylicza money.pl, spore ryzyko dotyczy też Gdańsk, Gdynia Sopot, Poznań, Częstochowa, Kielce i Kraków. Biorąc pod uwagę tylko wymienione, liczba osób mieszkających w strefach z największymi obostrzeniami może zwiększyć się o kilka milionów.

Zobacz wideo Czy druga fala kryzysu uderzy w rynek pracy?

120 powiatów zagrożonych przeniesieniem do czerwonej strefy. Wiemy, jakie kryteria stosuje rząd

Liczba zagrożonych regionów jest jednak większa. Lista miast i powiatów, które mogą być zaliczone do czerwonej strefy, wynosi 120 - wynika z wyliczeń "Gazety Wyborczej", analiz Biq Data oraz grupy wolontariuszy analizujących komunikaty Ministerstwa Zdrowia. Wszystko dlatego, że liczba nowych przypadków koronawirusa w ciągu ostatnich dni w wielu miejscowościach jest znacząca. I tak w przypadku Warszawy wynosi 2832 przypadki, Poznania (wraz z powiatem) 1343 przypadków, Krakowa 1908 przypadków.

Dziennik wyjaśnia też jakie kryteria przyjmuje rząd, określając, czy dany powiat zaliczyć do czerwonej strefy. I tak np. liczba zakażeń musi przekraczać 12 na 10 tys. mieszkańców. W mediach społecznościowych pojawiają się różne spekulacje dotyczące liczby powiatów objętych czerwoną strefą - według niektórych przewidywań ma ich być aż 150.

"Możliwe nowe środki profilaktyczne". Premier zdecyduje o losie milionów Polaków. Co z cmentarzami i sklepami?

Rzecznik rządu Piotr Mueller zapowiedział, że premier Mateusz Morawiecki może ogłosić w czwartek wprowadzenie "nowych środków profilaktycznych". - Na posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego omówiono aktualną sytuację epidemiologiczną w kraju oraz możliwe środki zapobiegawcze - wyjaśniał w środę Mueller. Zapowiedział następnie, że kolejne posiedzenie odbędzie się w czwartek o godz. 11.30. To na nim mają zapaść decyzje dotyczące restrykcji, które ogłosi premier.

Z nieoficjalnych informacji money.pl wynika, że wśród nowych restrykcji mają znaleźć się: ograniczenia dotyczące sklepów, jeszcze większe, niż dotychczas, zmniejszenie liczby gości na weselach czy pogrzebach, otwarte natomiast mają zostać cmentarze.

Czytaj też: Ważna zmiana dotycząca godzin dla seniorów. Nowe przepisy będą obowiązywały od czwartku

Czego nie wolno w czerwonej strefie. Polacy muszą być gotowi na obostrzenia

Mieszkańcy żyjący w czerwonych powiatach muszą liczyć się ze sporymi obostrzeniami. Restauracje mogą działać jedynie od 6 do 22, w kościołach może przybywać jedynie 50 proc. maksymalnej liczby wiernych, w kinach zajętych może być natomiast 25 proc. foteli. Nie wolno też organizować targów i kongresów.

Istotne zmiany dotyczą też imprez rodzinnych. W strefie czerwonej maksymalna liczba gości wynosi 50. Możliwe jednak, że lista obostrzeń zostanie zmieniona - decyzję w tej sprawie może podjąć premier Mateusz Morawiecki.