Jarosław Kaczyński: Wchodząc do UE, Polacy nie zgadzali się na bycie czyjąkolwiek kolonią

Wicepremier, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński powiedział w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", że "Polacy decydując się na wejście do Unii Europejskiej, nie zgadzali się na bycie czyjąkolwiek kolonią". Powiedział też, że Polska nie pozwoli się terroryzować unijnymi pieniędzmi.

W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" wicepremier Jarosław Kaczyński był pytany o ewentualne wprowadzenie mechanizmów wstrzymujących wypłaty unijnych środków dla Polski. Polityk powiedział, że "nie dopuszcza w ogóle takiego scenariusza". Wicepremier ocenił: "(...) takie podporządkowanie uczyniłoby z nas i innych właśnie kolonię najbardziej wpływowych unijnych graczy".

Zobacz wideo Prezes PSL krytycznie o działaniach prezydenta Andrzeja Dudy

Kaczyński o możliwym zablokowaniu unijnych funduszy: Na uczynienie z Polski kolonii zgody nigdy nie było

"Polacy decydując się na wejście do UE, nie zgadzali się na bycie czyjąkolwiek kolonią, a przecież takie podporządkowanie uczyniłoby z nas i innych właśnie kolonię tzw. najbardziej wpływowych unijnych graczy. Jeśli Wspólnota ma być silna i powiększać swe wpływy, to musi pozostać wspólnotą ojczyzn. A nie terytorium, na którym ktoś chce poprzez szantaż i nieuczciwe działania wprowadzać mechanizmy znane z państw totalitarnych. Na uczynienie z Polski kolonii zgody nigdy nie było i nie będzie" - stwierdził wicepremier w rozmowie z "Gazetą Polską". 

Prezes PiS zostałł też zapytany o weto dla unijnego budżetu i funduszu odbudowy. "Jeśli groźby i szantaże będą utrzymane, to my będziemy twardo bronić żywotnego interesu Polski. Weto. Non possumus. I tak będziemy działać wobec każdego, kto będzie stosował wobec nas jakieś wymuszenia" - odpowiedział. 

Kaczyński odniósł się krytycznie do unijnych urzędników i polityków, którzy - jego zdaniem - "żądają od nas, byśmy zweryfikowali całą naszą kulturę, odrzucili wszystko, co dla nas arcyważne, bo im się tak podoba". Prezes PiS dodał też, że "będziemy bronić naszej tożsamości, naszej wolności, suwerenności za wszelką cenę. Nie damy się terroryzować pieniędzmi. Nasza odpowiedź na te działania będzie jasna: nie". 

PE przyjął rezolucję o powiązaniu budżetu z praworządnością. Wyrażono w niej obawy o "utrwalania się tendencji autokratycznych"

Na początku października Parlament Europejski przyjął rezolucję, na mocy której domaga się wprowadzenia tak zwanego mechanizmu praworządnościowego, czyli powiązania dostępu do unijnych funduszy przez poszczególne kraje członkowskie w zależności od przestrzegania przez nie rządów prawa.

W rezolucji powtórzono obawy o "utrwalaniu się tendencji autokratycznych", kryzysu demokracji i "zawłaszczania państwa” w kilku państwach UE (nie wymieniono, o które z nich chodzi - rezolucja dotyczy wszystkich krajów członkowskich, ale w ostatnim czasie w kontekście łamanie zasad praworządności wymieniane są podczas dyskusji w Brukseli Polska i Węgry).

Przeciwni rezolucji byli m.in. europosłowie z Polski (z wyjątkiem europosłów opozycji) i z Węgier. Dokument przyjęto jednak miażdżącą większością - "za" zagłosowało 521 wszystkich europosłów, a tylko 121 było "przeciw". Kolejnym krokiem jest przedstawienie przez KE wniosku ustawodawczego w oparciu o przyjętą rezolucję w tej sprawie - poinformowało biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce.

Więcej o: