Ludzkość ma lek na COVID-19? W USA zarejestrowano pierwszy preparat - remdesivir. Ale WHO jest sceptyczna

Amerykańska agencja zajmująca się rejestracją leków dopuściła remdesivir jako preparat stosowany przeciwko COVID-19. Jest to pierwszy i jak do tej pory jedyny preparat, który jest lekiem na koronawirusa. Według WHO jego skuteczność nie jest jednak jeszcze potwierdzona.

W USA, gdzie epidemia koronawirusa również przybiera na sile, oficjalnie zarejestrowano pierwszy lek, który może być stosowany przeciwko COVID-19. Preparat jest już znany - to remdesivir produkowany przez spółkę Gilead Sciences Inc.

Medykament, który w stanach sprzedawany jest po handlową nazwą Veklury, to pierwszy i jak do tej pory jedyny środek, który oficjalnie przyczynia się do skrócenia czasu choroby - podaje agencja Bloomberg.

Zobacz wideo Jak mocno pandemia wpłynie na zdrowie psychiczne Polaków?

WHO: śmiertelność nie spadła

Warto podkreślić, że według WHO remdesivir nie zmniejszył śmiertelności wywołanej koronawirusem. Badanie, na którym opiera się Światowa Organizacja Zdrowia, ma charakter wstępny, jednak Gilead je krytykuje. Firma twierdzi, że są inne badania, które potwierdzają korzystny wpływ preparatu na chorych.

Czytaj też: Remdesivir w Polsce. Jaka będzie cena? Co wiemy o skutkach ubocznych?

Jedno z nich, przeprowadzone na 1000 hospitalizowanych, potwierdza, że osoby, które otrzymały lek, chorowały ok. pięciu dni krócej niż te, którym podano placebo.

Czym jest remdesivir?

Lek stosowany jest jako środek przeciwwirusowy. Powstał w celu leczenia gorączki krwotocznej wywoływanej przez wirus Ebola, a także spokrewnionym z nim wirusem Marburg.