Protestujących cztery razy więcej niż policji. Komendant Główny: Fizycznie nierealne jest wykonanie czynności

Trwają kolejne dni protestów w całej Polsce. O ich skali wypowiedział się Komendant Główny Policji. Liczba protestujących czterokrotnie przewyższa liczbę policjantów. Funkcjonariusze według słów komendanta nie są w stanie z tego powodu dokonywać czynności.

22 października Trybunał Konstytucyjny orzekał w sprawie dopuszczalności aborcji z powodu poważnych wad płodu. TK uznał tę przesłankę za niekonstytucyjną. Polska już wcześniej miała jedno z najbardziej rygorystycznych praw aborcyjnych w Europie. Wyrok TK w praktyce oznacza niemal całkowity zakaz tego zabiegu w kraju. To sprawiło, że w całym kraju ludzie wyszli na ulice i codziennie protestują. Największy protest zaplanowany jest na piątek 30 października w Warszawie, do której mają przyjechać demonstranci z całego kraju. 

Julia Przyłębska - prezes TK z nadania partii rządzącej. Warszawa, 8 marca 2016Ekspertka: Wyrok TK sprawi, że coraz mniej osób będzie podejmowało decyzje prokreacyjne

Ponad 400 tys. osób na protestach

W czwartek 29 października gościem programu "Sygnały Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia był generał Jarosław Szymczak, Komendant Główny Policji, który mówił m.in. o pracy policji w trakcie demonstracji. Zgodnie z informacjami, jakie posiada policja, w całym kraju odnotowano 410 protestów. Udział wzięło w nich 430 tys. osób.

Prowadzący program pytał, dlaczego uczestnicy zgromadzeń nie są legitymowani i nie otrzymują mandatów. 

Panie redaktorze, chcę zwrócić uwagę na skalę. Wczorajsze protesty odnotowaliśmy 410 w całym kraju i uczestniczyło w nich ponad 430 tysięcy osób. To nawet licząc średnio sto tysięcy policjantów, fizycznie nierealne jest wykonanie tego typu czynności

- odpowiedział Szymczak. 

- Dla nas absolutnym priorytetem musi być bezpieczeństwo ludzi. I to jest ponad wszystko. I my koncentrujemy się przede wszystkim na tym, aby tym, którzy biorą udział w tych, nie czarujmy się, nielegalnych zgromadzeniach, zapewnić bezpieczeństwo - mówił dalej Szymczak.

Jednocześnie stwierdził, że przed swoimi podwładnymi stawia zadanie "bezwzględnej reakcji w sytuacjach, kiedy dochodzi do przypadków tego najbardziej ewidentnego łamania prawa, a więc ataków na obiekty, głównie na skandaliczne ataki na obiekty kościelne". - I tutaj zero tolerancji, jeśli chodzi o tego typu działania. Te zadania postawiłem przed moimi ludźmi i będziemy chronić te obiekty, aby te sytuacje się absolutnie już nie powtórzyły - dodał.

Zobacz wideo Oko na świat. Czy Chiny zostaną gospodarczym zwycięzcą pandemii?

Protesty nie przyczynią się wzrostu zachorowań?

Dziennikarz Maciej Ociepka zauważa, że to największy protest w III RP. Wszystko to odbywa się w cieniu pandemii i drugiej fali koronawirusa. Mimo rekordowych liczb dobowej liczby zakażeń, która dzisiaj po raz pierwszy przekroczyła 20 tys. osób, Polacy tłumnie wychodzą na ulicę. Niekoniecznie wpłynie to na wzrost liczby nowych zachorowań. Jak pisze "Wall Street Journal", demonstracje pod hasłem "Black Lives Matter" nie przyczyniły się do wzrostu zachorowań, m.in. dlatego że odbywały się na świeżym powietrzu, protestujący mieli maski i byli młodymi ludźmi. 

Robert BiedrońBiedroń: Gdyby aborcję mieli faceci, to byłaby dostępna w każdym sklepie