Europejska płaca minimalna. Pracodawcy są przeciwni. "Nie godzimy się"

KE planuje wprowadzić europejską płacę minimalną. Przeciwko rozwiązaniu jest reprezentująca pracodawców Konfederacja Lewiatan, która twierdzi, że tego typu sprawy nie powinny być regulowane w formie dyrektywy.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen od początku kadencji forsuje pomysł europejskiej płacy minimalnej. Jego celem jest zapobieżenie sytuacjom, w których osoby pracujące, ledwo spinają domowy budżet

Zobacz wideo Komorowski: Jeszcze parę lat temu Biden był wdzięczny Polsce

Europejska płaca minimalna. Konfederacja Lewiatan nie chce dyrektywy 

Wątpliwości wobec projektu ma m.in. Konfederacja Lewiatan. Organizacja reprezentująca w Polsce pracodawców twierdzi, że unijny projekt za bardzo ingeruje w rozwiązania przyjmowane w poszczególnych państwach oraz autonomię partnerów społecznych. 

.Narodowa kwarantanna w Polsce może zostać wprowadzona nawet 11 listopada

Organizacja zaznacza, że popiera poszczególne rozwiązania mające poprawić byt pracowników w krajach UE, ale powinny mieć one formę zaleceń, a nie dyrektywy. - Opowiadamy się za przeprowadzeniem dyskusji na temat skutecznych mechanizmów ustalania wysokości płacy minimalnej oraz wzmocnieniem roli partnerów społecznych. Nie godzimy się jednak, aby te sprawy regulować w unijnej dyrektywie - mówi  Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

Płaca minimalna w krajach UE. Polska w środku stawki

Na początku 2020 roku informowaliśmy o danych Eurostatu dotyczących płacy minimalnej w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Polska z pensją minimalną na poziomie 611 euro znajduje się w środku stawki. Dla porównania, w Czechach wynosi ona 575 euro, a na Węgrzech 487 euro. Tego typu zarobki nie mogą być porównywane z najniższymi zarobkami w krajach Europy Zachodniej. We Francji pensja minimalna to 1539 euro, w Niemczech 1584 euro, a Luksemburgu 2142 euro.

Virus Outbreak PortugalKoronawirus w Europie. Kolejne kraje wprowadzają drastyczne restrykcje

Na razie nie wiadomo, jak w praktyce wyglądać będzie projekt Komisji Europejskiej. Jednym z rozważanych rozwiązań jest wprowadzenie dolnego limitu zarobków w wysokości 60 proc. mediany wynagrodzeń w danym kraju członkowskim.