We wtorek 11 listopada doszło do wstępnego porozumienia ws. budżetu UE na lata 2021-2027. Negocjatorzy z Parlamentu Europejskiego i krajów członkowskich zwiększyli wydatki o 16 miliardów euro w porównaniu z lipcowymi ustaleniami unijnych przywódców. Eurodeputowani pozytywnie ocenili uzgodnienia, różnice zdań pojawiły się natomiast w kwestii porozumienia funduszy unijnych z praworządnością.
Polska i Węgry są przeciwne takiemu rozwiązaniu. Rząd Mateusza Morawieckiego grozi wetem budżetu UE. Czy w takiej sytuacji zagrożona jest wypłata unijnych dotacji?
- Trudno tak naprawdę na razie oszacować koszty w sytuacji, jeśli Polska i Węgry zawetowały unijny budżet z zasadą praworządności. Gra toczy się o poważną stawkę. Dla całej Unii Europejskiej to około 2 biliony euro. Dla Polski środki oszacowane na wypłatę na najbliższe siedem lat wynoszą około 160 miliardów euro - wyliczał Olbrycht.
Europoseł wskazał również, że ok. 30-32 mld euro z tej kwoty to potencjalne tanie pożyczki, które Polska będzie mogła zaciągnąć w Komisji Europejskiej z funduszu przeznaczonego na przeciwdziałanie konsekwencjom epidemii koronawirusa.
Jak ocenia Jan Olbrycht w rozmowie z Łukaszem Kijkiem, groźba zawetowania budżetu UE przez rządy Polski i Węgier to próba wywierania presji na pozostałe kraje członkowskie przed głosowaniem nad wprowadzeniem zasady praworządności w dystrybucji środków finansowych.