Na COVID-19 zmarło w Polsce tyle osób, jakby nagle z mapy zniknął np. cały Grójec

W Polsce od początku pandemii, według oficjalnych statystyk, zmarło 3 proc. chorych na COVID-19 - dokładnie 16746 osób. To mniej więcej tyle, ilu mieszkańców ma miasto Grójec.

Gazeta.pl wspiera grupę pasjonatów, którzy gromadzą i analizują dane na temat epidemii COVID-19. "Nasze wspólne działania mają charakter obywatelski jako forma sprzeciwu wobec obecnego chaosu informacyjnego. Działając wspólnie, możemy stworzyć jak najbardziej rzetelne źródło informacji". Przyłączenie się do apelu uznajemy za naszą misję. W odpowiedzi na brak pełnego źródła informacji o COVID-19 na stronach Ministerstwa Zdrowia udostępniamy jedyny powszechnie dostępny zbiór danych o epidemii w Polsce.

***

Tylko w ciągu ostatnich siedmiu dni liczba osób zmarłych zwiększyła się o 3458, czyli średnio 494 dziennie. Przed pandemią w Polsce umierało średnio 7,5 tys. osób tygodniowo. W ostatnich tygodniach liczba  zmarłych z COVID-19 rosła, ale w tym obserwujemy jednak  stopniowe "wypłaszczenie".

embed

Zgony zawsze będą się pojawiały z przesunięciem w czasie w stosunku do nowych zachorowań. Średnia liczba nowo wykrywanych przypadków zaczęła spadać już ponad 2 tygodnie temu, co odpowiada obecnemu trendowi, jeśli chodzi o zgony. W najbliższych dniach i tu powinniśmy zaobserwować więc spadek.

Naturalnie, w sumie najwięcej zgonów mamy w województwach z największą liczbą potwierdzonych przypadków - to śląskie (2192) i mazowieckie (2082). Jednak sytuacja wygląda nieco inaczej, gdy porównamy te dane z liczbą mieszkańców.

embed

W takim ujęciu najgorzej jest w województwie opolskim (0,65 zmarłych na tysiąc mieszkańców), podkarpackim (0,58) i małopolskim (0,57). Najlepiej jest w województwie zachodniopomorskim (0,28) i kujawsko-pomorskim (0,31). Wskaźnik ten może nam sugerować, gdzie epidemia rzeczywiście uderzyła najmocniej.

Sytuacja wygląda podobnie, jeśli spojrzymy, ile zakażeń przypada na każdy zgon w poszczególnych województwach. Niższa wartość wskaźnika oznacza, że w stosunku do liczby zakażonych umiera więcej osób.

embed

Najgorzej znów jest w województwie podkarpackim (41 zakażeń na jeden zgon) i opolskim (44). Najlepiej w województwie kujawsko pomorskim - 81 zakażonych na 1 zgon. Ten wskaźnik z kolei pokazuje niejako, jak poszczególne województwa radzą sobie z wykrywaniem zakażonych. W województwach, w których wykrywano przede wszystkim osoby objawowe i w stanie ciężkim, ten wskaźnik jest niższy.

.Najwięcej zmarłych z COVID-19 od początku epidemii. Może być jeszcze gorzej

Najmłodszy zmarły z COVID-19 miał 3 lata, najstarszy 107 lat

Z danych Ministerstwa Zdrowia do 18 listopada włącznie (11454 osób zmarłych) można przeanalizować zgony na COVID-19 w Polsce pod względem demograficznym.

Wynika z nich, że najmłodsza ofiara wirusa miała 3 lata, a najstarsza 107. Średnia wieku osób zmarłych to 75,4 lata, a mediana 77 lat. Młodziej umierają mężczyźni niż kobiety (średni wiek 73,5 lat vs. 77,8). Zmarło tylko 19 osób poniżej 30. roku życia, a 91 proc. osób zmarłych to osoby powyżej 60. roku życia.

embed

Patrząc na płeć zmarłych, 57,5 proc. stanowią mężczyźni. Jednak w związku ze strukturą wiekową Polaków, stosunek ten nie jest identyczny we wszystkich grupach wiekowych. Wśród zmarłych do 70. roku życia aż 68 proc. stanowią mężczyźni, a wśród osób 90+ tylko 39 proc.

embed

Jak wiemy, śmiertelność wśród chorych na COVID-19 wzrasta wraz z wiekiem. W odniesieniu do populacji danej grupy wiekowej, najwięcej zmarłych na tysiąc osób jest właśnie wśród osób 90+ - 4,2 osoby (z czego wśród mężczyzn w tym wieku jest to aż 6,7 osoby). Wśród osób poniżej 50 roku życia jest to mniej niż 0,0001 osoba na tysiąc osób.

embed

Epidemia zabija nie tylko chorych na COVID-19

Jednak zgony podawane w oficjalnych raportach Ministerstwa Zdrowia to nie wszystkie, które są związane z pandemią. Według danych GUS za ostatni tydzień października, tylko 20 proc. "dodatkowych" śmierci to te podawane w raportach ministerstwa. Pozostałe 80 proc. to prawdopodobnie zgony na COVID-19 nieuwzględnione w statystykach i osoby zmarłe wskutek niewystarczającego dostępu do opieki zdrowotnej. To jedno z głównych zagrożeń tej pandemii.

embed

Dane wskazują na prawie 90-procentowy wzrost liczby zgonów do średniej wieloletniej, a największych wzrostów doświadczyliśmy dopiero w listopadzie. To oznacza, że przyszłe dane o liczbie zmarłych w Polsce będą jeszcze gorsze.

.Dramatyczne liczby wciąż rosną. W Polsce umiera już dwa razy więcej osób, niż "powinno"

***

Michał Rogalski - analiza danych to jego pasja. Od początku pandemii prowadzi największą publicznie dostępną bazę danych o epidemii. Z jego pracy korzystają nie tylko tysiące obywateli dziennie, ale też dziennikarze, zespoły badawcze, czy uniwersytety. Zawodowo zajmuje się grafiką komputerową i marketingiem politycznym. Profil Michała Rogalskiego na Twitterze

Zobacz wideo Niemal połowa testów na COVID-19 z wynikiem pozytywnym. „Zupełnie mnie to nie dziwi”
Więcej o: