Ruszy lawina pozwów za lockdown? "Prosimy sąd, by przyjrzał się działaniom władzy"

Firmy, którym pandemia uniemożliwia funkcjonowanie, coraz chętniej idą do sądów. Chcą odszkodowań za lockdown. Państwo nie zdecydowało się bowiem na wprowadzenie stanu wyjątkowego, co automatycznie otwierałoby drogę do takich roszczeń.

Przedstawiciele 45 branż poszkodowanych przez epidemię COVID-19 złożyli w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew zbiory przeciwko Skarbowi Państwa. Domagają się, jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", odszkodowania za lockdown. To jeden z kilku dowodów na to, że firmy coraz częściej domagają się wymierzenia sprawiedliwości za obowiązujące od miesięcy restrykcje. 

- W pozwie nie mówimy o kwocie roszczeń, tylko przesądzeniu o odpowiedzialności Skarbu Państwa. Prosimy Sąd Okręgowy, by przyjrzał się zarówno działaniom władzy, czyli wprowadzanym rozporządzeniami ograniczeniom, jak i zaniechaniom - w naszej ocenie istniały przesłanki, by wprowadzić stan klęski żywiołowej

- wyjaśnia w rozmowie z dziennikiem mec. Agata Plichta-Trzonkowska z kancelarii Dubois i Wspólnicy.

- Jeśli tak się stanie, w dalszej kolejności członkowie grupy będą mieli możliwość wystąpienia z indywidualnymi pozwami o odszkodowania - dodaje. I wyjaśnia, że taki sposób prowadzenia sprawy daje szansę na jej szybszy przebieg. 

Szczepionka na COVID-19Polska zrezygnowała z części szczepionek? Mogły trafić do Niemiec

Hotelarze też idą do sądu

Osobne postępowanie planują przeprowadzić przedstawiciele branży hotelarskiej. Jak pisze "DGP", planują wezwać wojewodów do zapłaty odszkodowań za utracone korzyści. - Firmy domagają się średnio 400-500 tysięcy złotych, co daje w sumie kwotę około 10 milionów złotych - wyjaśnia adwokat Anna Coban prowadząca kancelarię Coban Legal w Warszawie.

W grudniu w rozmowie z serwisem money.pl prezes Polskiej Izby Hotelarskiej Marek Łuczyński zapowiedział, że PIH wyjdzie z inicjatywą pozwów o rekompensaty do Skarbu Państwa, co było reakcją na jeszcze niepotwierdzony wówczas plan wygaszania działalności branży. 

Restauratorzy 'doszli do muru'. Organizują zbiórki, które mają im pomóc przetrwać pandemię (zdjęcie ilustracyjne)Restauratorzy "doszli do muru". Organizują zbiórki pieniędzy

Właściciel niewielkiej sieci siłowni złożył w sądzie. Zła wiadomość z sądu

Jedną z pierwszych firm, która zdecydowała się pozwać Skarb Państwa była sieć siłowni Orangetheory Fitness. Domaga się od skarbu państwa pół miliona złotych. 274 tys. zł mają zrekompensować poniesione koszty, 184 tys. zł pokryć utracone zyski.

- Jestem przekonany co do słuszności naszych argumentów opartych na jasnych przepisach wynikających wprost z Konstytucji RP oraz Kodeksu Cywilnego. Wierzę, że sąd przychyli się do naszego stanowiska, umożliwiając uzyskanie odszkodowania od Skarbu Państwa - przyzał w rozmowie z Gazeta.pl Radosław Jarmuła, właściciel lokali. 

Czytaj też: Państwo przejmie upadające hotele? Gołębiewski: To niepokojące

Ta sprawa może być jednak dowodem na to, że uzyskanie wyroku nie będzie sprawą szybką. - Na razie czekamy na  termin rozprawy - wyjaśnił w rozmowie z portalem prawo.pl Nicholas Cieslewicz, adwokat z kancelarii Cieslewicz i Partnerzy, który reprezentuje Orangetheory Fitness. Jak wyjaśnił sąd nie zwolnił właściciela siłowni z kosztów sądowych.

Zobacz wideo Senator Wojciech Konieczny był gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (12.01)