Właściciele galerii handlowych w Polsce mogą pozywać rząd. "Arbitralność i nieprzewidywalność ograniczeń"

Galerie handlowe, które od tygodni pozostają zamknięte, mogą wejść "na wojenną ścieżkę" z rządem. Właściciele obiektów handlowych nie wykluczają bowiem zbiorowych i indywidualnych pozwów.

Polska Rada Centrów Handlowych, w ramach której działa ponad setka największych galerii handlowych, analizuje możliwości podjęcia kroków prawnych przeciwko Skarbowi Państwa w związku z wprowadzonymi restrykcjami. Zdaniem Rady są one niekonstytucyjne i dyskryminujące. 

Organizacja twierdzi, że wprowadzane ograniczenia mają charakter "arbitralny i nieprzewidywalny" i są wprowadzane "pomimo wysiłków podejmowanych w celu zapewnienia bezpieczeństwa osób odwiedzających centra handlowe".

ZUSSkładki ZUS dla przedsiębiorców w 2021 r. w górę. Znamy już dokładną wysokość

Właściciele galerii handlowych pytają, dlaczego jedne sklepy mogą działać, a inne nie

Zdaniem rady niezrozumiałe jest, dlaczego sklepy i punkty usługowe zlokalizowane poza centrami handlowymi mogą swobodnie działać, a te w obiektach handlowych w olbrzymiej większości funkcjonować nie mogą. 

"Dodatkowo trudno jest znaleźć uzasadnienie pod kątem epidemiologicznym dla doboru branż, które mogą prowadzić działalność bez ograniczeń. Jest to dyskryminacja podmiotów ze względu na miejsce i przedmiot prowadzonej działalności" - stwierdza rada w komunikacie

Zobacz wideo Czy w lutym dojdzie do poluzowania obostrzeń?

Galerie handlowe mogą pozwać skarb państwa. "Przepisy naruszają porządek prawny"

Zdaniem ekspertów z kancelarii Dentons, na których powołuje się PRCH, sektor centrów handlowych ma mocne podstawy do wystąpienia z roszczeniami zarówno w postaci pozwów zbiorowych, jak i indywidualnych. "Stosowane obecnie przepisy naruszają nie tylko w sposób istotny krajowy porządek prawny, ale także umowy międzynarodowe o ochronie wzajemnych inwestycji" - czytamy w analizie. 

Brexit. Polscy eksporterzy stracą 1,6 mld zł w II półroczu 2021 rokuBrexit uderzy w polskie firmy. W drugiej połowie 2021 roku mogą stracić 1,6 mld zł przychodów

Zdaniem Rady rząd wspiera jedną grupę podmiotów - najemców, kosztem innej grupy - wynajmujących. A to może zaprzeczać równości wobec prawa, swobodzie działalności gospodarczej i ochronie prawa własności. 

Czytaj też: Firmy muszą deklarować, czy złamały restrykcje. Od listopada czekają na objaśnienia prawne