Energa wyłączyła prąd właścicielom pensjonatu, w którym mieszkają. Niezbędna była interwencja posła

Energa wyłączyła prąd właścicielom pensjonatu na Pomorzu. W problemy finansowe wpadli z powodu epidemii koronawirusa - nie prowadzą pensjonatu z powodu obostrzeń, na rządową pomoc nie mogą liczyć. Przedsiębiorcy mogli liczyć za to na skuteczną interwencję posła Lewicy Marka Rutki.

Branża hotelarska jest jedną z najbardziej poszkodowanych na skutek pandemii koronawirusa. Od października możliwość korzystania z usług hoteli oraz pensjonatów została bardzo mocno ograniczona. Pod koniec grudnia ubiegłego roku rząd wprowadził dodatkowe restrykcje. Od tego czasu hotele są otwarte jedynie dla określonych grup, jak chociażby medycy. Zgodnie z najnowszą decyzją rządu, właściciele miejsc noclegowych co najmniej do 14 lutego nie będą mogli przyjmować gości.

Zobacz wideo Etap odpowiedzialności przedłużony do 14 lutego. Restauracje, hotele i stoki nadal zamknięte

Właściciele hoteli i pensjonatów mają problemy finansowe 

Wielomiesięczne obostrzenia są przyczyną poważnych problemów finansowych, z którymi zmagają się właściciele hoteli oraz pensjonatów. Zwłaszcza, że część przedsiębiorców nie może skorzystać z tarczy finansowej. W takiej sytuacji znalazła rodzina prowadząca pensjonat w Chmielnie na Pomorzu. 

Pandemia koronawirusa. Zamknięty (w lockdownie) hotel Kasprowy. Zakopane, 30 stycznia 2020Kiedy otwarcie hoteli? RMF FM: Rząd ogłosi to do końca tygodnia

Jak informuje trójmiejska "Gazeta Wyborcza", z powodu braku płynności finansowej, właściciele pensjonatu przestali uiszczać comiesięczne opłaty. Po pewnym czasie z powodu zaległości finansowych firma Energa odłączyła prąd w pensjonacie, w którym mieszkają wraz z matkami, które mają powyżej 80 lat. Temperatura w budynku spadła do 10 stopni Celsjusza.

Energa wyłączyła prąd właścicielom pensjonatu. Interweniował poseł Rutka 

W sprawie zainterweniował poseł Lewicy Marek Rutka, który wraz ze współwłaścicielką obiektu, Moniką Oremus, pojechał do siedziby koncernu energetycznego w Gdańsku oraz poinformował o sprawie media. - Tłumaczyliśmy, że rodzina pani Moniki ma zadłużenie, bo nie mogła zarabiać. Nie mają też ogrzewania, temperatura w domu spadła do 10 stopni, a idą srogie mrozy. Po kilkudziesięciu minutach negocjacji przedstawiciele spółki podeszli do sprawy ze zrozumieniem - opowiadał. 

Pandemia koronawirusa. Zamknięty (w lockdownie) hotel Kasprowy. Zakopane, 30 stycznia 2020Restrykcje. Hotele nie mogą pogodzić się z niezrozumiałą decyzją rządu

Energa zdecydowała się włączyć rodzinie prąd oraz rozłożyć dług na raty. Właściciele mają je spłacać przez dwa lata.