Wielka Brytania. 50 milionów litrów piwa do wylania. Winny lockdown

49,5 mln litrów piwa zostanie zutylizowane - szacuje Brytyjskie Stowarzyszenie Piwa i Pubów. Powodem jest lockdown, który uniemożliwił sprzedawanie trunku w lokalach.

Zamknięcie restauracji i pubów to dla ich właścicieli duże straty, nie tylko zarobku, ale także zakupionych już produktów. W czasie pierwszego lockdownu brytyjskie puby musiały zutylizować 70 mln pint piwa. Drugie zawieszenie działalności poskutkuje jeszcze większymi stratami. 

Zobacz wideo Morawiecki: W połowie lutego otwieramy hotele, kina i teatry

Prawie 50 mln litrów piwa do utylizacji

Jak podaje Brytyjskie Stowarzyszenie Piwa i Pubów (The British Beer and Pub Association) w wyniku trwającego lockdownu puby będą musiały wylać aż 87 mln pint piwa, co daje około 49,5 mln litrów trunku. BBPA szacuje, że lokale stracą na tym 331 mln funtów przychodu ze sprzedaży, informuje BBC.

Piwo smakowe może zdrożećSmakowe piwo może podrożeć. W tle walka o miliony z akcyzy i wyrok TSUE

Piwo, które nie zostało spożyte przed upływem terminu przydatności należy zwrócić do browaru, który następnie je zutylizuje. Piwa pasteryzowane są zdatne do spożycia przez trzy do czterech miesięcy po dostarczeniu do lokalu, w przypadku niepasteryzowanych trunków, termin przydatności jest krótszy i wynosi od sześciu do dziewięciu tygodni. 

Kryzys odradzającej się branży

Przed pandemią liczba pubów w Wielkiej Brytanii zaczęła znów rosnąć po wieloletnim zastoju branży. Lockdown ponownie podciął im skrzydła i wiele z 39 tys. lokali musiało się zamknąć lub walczy o przetrwanie. Brytyjski rząd wspiera branże dotacjami, ale kwoty są za małe, by uratować przedsiębiorców, uważa branża.

Zdjęcie ilustracyjneBrowar Braniewo sprzedany przez grupę Żywiec. Trafi w ręce właściciela marki Łomża

Przedsiębiorcy domagają się większych inwestycji w branżę gastronomiczną oraz jasnej komunikacji, gdyż teraz puby działają w zawieszeniu i nie wiedzą, kiedy mogą spodziewać się ponownego otwarcia. Sektor apeluje również o utrzymanie 5 proc. podatku VAT po otwarciu pubów, zmniejszonego na czas kryzysu z 20 proc.