Zakopane. Hotelarze błagają turystów. "Nie róbcie imprez"

- Znowu mamy najazd turystów - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską jeden z zakopiańskich hotelarzy. - Błagam turystów: nie powtarzajcie tego procederu. (...) Nie róbcie imprez w otwartych przestrzeniach, za które hotelarze, ich dzieci i ich rodziny zostaną ukarane - podkreślił.

Karol Wagner, hotelarz z Zakopanego, podkreślił w rozmowie z Wirtualną Polską, że jest wdzięczny rządowi za to, że hotele są otwarte. - Jednak to, co działo wczorajszego późnego wieczora i dzisiaj o poranku, z jednej strony jest absolutnie normalne dla Zakopanego i tak powinno Zakopane w tej chwili wyglądać, ale jest absolutnie naganne w ramach tego, co się dzieje z wirusem na świecie - podkreślił.

Dodał, że w piątek nie było "eskalacji imprezy" na Krupówkach, natomiast w okolicach sklepów i w mniejszych uliczkach "fiesta wydaje się, że wróciła". - Reżimów niestety nie jesteśmy w stanie utrzymać. My musimy być otwarci jako odpowiedzialni pracodawcy, (...) na których opiera się byt dziesiątek tysięcy rodzin - zaznaczył, dodając, że hotelarze robią wszystko, aby zastosować się do aktualnych zasad sanitarnych i nie zostać po raz kolejny zamkniętymi.

- Kolejne zamknięcie nie tylko pozbawi nas możliwości zarobkowania w dalszym okresie czasu, ale i nie pozwoli nam zamortyzować kosztów poniesionych na potrzeby otwarcia - stwierdził Karol Wagner. Dziennikarz zapytał hotelarza, czy w ten weekend znowu "będzie karnawał w Rio" w Zakopanem. - Błagam, błagam turystów: nie powtarzajcie tego procederu. Bawcie się, świętujcie, czerpcie garściami z tej pogody, chodźcie po górach, jeździjcie na nartach, ale nie róbcie imprez w otwartych przestrzeniach, za które hotelarze, ich dzieci i ich rodziny zostaną ukarane - odpowiedział. 

Minister zdrowia Adam NiedzielskiNiedzielski: Rząd rozważa zamknięcie południowych granic Polski

"Koronaparty" w Zakopanem

Od 12 lutego otwarte są m.in. hotele i stoki narciarskie. Spowodowało to najazd turystów na Zakopane w zeszły weekend. Część odwiedzających miasto nie stosowała się do obowiązujących obostrzeń: nie nosili maseczek, nie zachowywali dystansu. Ponadto, dochodziło do awantur, zakłócania ciszy nocnej, a nawet do bójek. Policja interweniowała ponad 300 razy.

W sobotę Adam Niedzielski na antenie Radia ZET mówił o wzroście liczby osób zakażonych koronawirusem. Podkreślał, że jest to "zdecydowanie moment, żeby podjąć decyzje podparte analizą" dotyczące nowych obostrzeń sanitarnych. - Zastanawiamy się, jak wprowadzać obostrzenia skutecznie, ponieważ niestety jest zmęczenie materiału. Trzeba działać skutecznie, a nie na ślepo - powiedział minister zdrowia.

Zakopiańskie koronaparty pokazali nawet w indyjskich mediach. Podhale wciąż baluje"Koronaparty" w Zakopanem pokazali nawet w indyjskich mediach. Bal trwa

Zobacz wideo Masowe pozwy zbiorowe uderzą w Skarb Państwa? „Przedsiębiorcom puściły nerwy”