W środę minister zdrowia Adam Niedzielski omówił restrykcje, jakie będą obowiązywać w Polsce w najbliższych tygodniach z powodu epidemii COVID-19. Zdecydowano o otwarciu żłobków i przedszkoli, przy jednoczesnym utrzymaniu restrykcji wobec hoteli czy restauracji.
Wiele innych restrykcji, w tym zakaz zgromadzeń, również wciąż obowiązują. Oficjalnie nie wiadomo też, kiedy obostrzenia tego typu zostaną zniesione. Ale "trop" w tej sprawie podsunął Krzysztof Sobolewski, przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS.
"Kongres wyborczo-statutowy Prawa i Sprawiedliwości odbędzie się nie wcześniej niż pod koniec czerwca" - poinformował, jak czytamy w Wirtualnej Polsce. "Liczymy na to, że większość obywateli zostanie zaszczepiona przeciwko koronawirusowi i w lipcu będą mogły ruszyć normalne aktywności polityczne" - wyjaśnia w rozmowie z portalem jeden z polityków obozu władzy.
Na razie na luzowanie restrykcji w szerszym zakresie nie ma szans. Polacy będą musieli pogodzić się z obostrzeniami również w majówkę - hotele i restauracje zostaną nieczynne do 3 maja.
Wpływ na wolniejsze tempo rozmrażania gospodarki ma też program szczepień. W grupie osób 60+ idą one wolniej, niż zakładał rząd. Oczekiwał bowiem, że zaszczepionych będzie ok. 70 proc. osób w tym wieku, a tymczasem po medykament zgłosiło się jedynie 40 proc. osób. - Apelujemy do osób 60+, by zgłaszały się do punktów - wzywał szef resortu zdrowia w środę.
W środę resort zdrowia opublikował pesymistyczne dane dotyczące pandemii. Nowych zakażeń jest bowiem 21 283, ok. 8 tys. więcej, niż 24 godziny wcześniej. Liczba zajętych łóżek wynosi 33906, a respiratorów 3457.