Bernard Madoff nie żyje. Twórca największej piramidy finansowej w historii miał 82 lata

Nie żyje Bernard Madoff, amerykański finansista, który stworzył największą piramidę finansową w historii. Madoff zmarł w wieku 82 lat, odsiadując wyrok 150 lat pozbawienia wolności.

Agencja Reutera informuje, że Bernard Madoff zmarł w środę 14 kwietnia w więzieniu federalnym w Butner w stanie Karolina Północna. Madoff został skazany na 150 lat więzienia w czerwcu 2009 r. Były finansista cierpiał na przewlekłą niewydolność nerek. 

Zobacz wideo Belka: Możemy obudzić się w sytuacji, gdy nie będziemy mogli zapanować nad inflacją

Nie żyje Bernard Madoff. Dokonał oszustwa na kwotę ponad 64 miliardów dolarów

W piramidzie finansowej stworzonej przez Madoffa pokrzywdzonych zostało około 13,5 tys. osób. Byli wśród nich zamożni inwestorzy z Nowego Jorku, ale również organizacje charytatywne, fundusze emerytalne i fundusze inwestycyjne, zrzeszające drobnych inwestorów. W wyniku oszustwa pieniądze stracili również znani aktorzy jak Kevin Bacon czy John Malkovich oraz banki Santander, BNP Paribas, UniCredit i HSBC.  

Sejm. Zdjęcie ilustracyjneLikwidacja OFE już zaraz, a ustawa wciąż w Sejmie. PTE tworzą plany po omacku

Madoff dopuścił się oszustw na łączną kwotę ponad 64 miliardów dolarów. Mechanizm piramidy finansowej polegał na stworzeniu funduszu inwestycyjnego, do którego można było dołączyć poprzez rekomendację oraz wpłatę co najmniej 10 mln dolarów. Pomimo ostrzeżeń wysuwanych przez niektórych analityków rynków finansowych, oszustwo Madoffa wyszło na jaw dopiero po wybuchu kryzysu finansowego w 2008 r. Okazało się, że Madoff nie inwestował zebranych pieniędzy, tylko wypłacał zyski ze środków zebranych od kolejnych inwestorów. Przez 12 lat oszukiwał wytrawnych inwestorów i to pod nosem amerykańskiego nadzoru.

- Wierzyłem, kiedy zacząłem ten problem, tę zbrodnię, że będzie to coś, z czego będę mógł się wydostać, ale stało się to niemożliwe - powiedział Madoff w trakcie swojego procesu. Oszust wyraził również skruchę. - Przepraszam, chociaż wiem, że to wam nie pomoże - powiedział, zwracając się do pokrzywdzonych.

DolaryKról zapałek i sprzedawca wieży Eiffla - czyli słynni oszuści

Lekarz Bartosz FiałekFiałek: Oczekiwana przez nas normalność będzie możliwa dopiero w przyszłym roku