Mocne odbicie w handlu. Sprzedaż detaliczna wystrzeliła w górę. Eksperci: Efekt późno wprowadzonych restrykcji

Sprzedaż detaliczna w marcu w cenach stałych wzrosła, w porównaniu z tym samym okresem 2020 roku, o 15,2 procent - poinformował Główny Urząd Statystyczny. W porównaniu z lutym była wyższa o 15 procent. Dane te są lepsze niż oczekiwał rynek.
Zobacz wideo Borys: Największym zagrożeniem społeczno-gospodarczym w tym stuleciu jest demografia

Polska znacznie lepiej z pandemią radzi sobie na gruncie gospodarczym niż zdrowotnym. Z jednej strony zmagamy się z falami zakażeń i jednym z najbardziej podwyższonych poziomów śmiertelności w Europie. Z drugiej - zanotowaliśmy jedną z niższych recesji w 2020 r., a kolejne dane napływające z polskiej gospodarki są dużo lepsze od oczekiwań. 

W środę Główny Urząd Statystyczny opublikował rewelacyjne dane o produkcji przemysłowej (skok o 18,9 proc. rok do roku; poziom produkcji jest już powyżej trendu sprzed wybuchu pandemii) oraz przeciętnych wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw (wzrost o 8 proc. rok do roku). "Rakieta!", "Odlatujemy w kosmos" - komentowali ekonomiści. Choć duże skoki rok do roku nie dziwią z racji niskiej bazy (marzec 2020 r. był już częściowo czasem lockdownu), ale mimo wszystko wielu ekonomistów nie spodziewało się aż takiej skali wzrostów. 

Produkcja przemysłowa, zdjęcie ilustracyjne. GUS: Pensje i produkcja mocno w górę. Analitycy: "Odlatujemy w kosmos"

Sprzedaż detaliczna w górę o ponad 15 proc.

W czwartek GUS podał kolejne bardzo dobre dane z polskiej gospodarki. Tym razem dotyczą one sprzedaży detalicznej, która rok do roku urosła o 15,2 proc. (w cenach stałych). Konsensus rynkowy według ankiety ISBNews wynosił 9,5 proc.

Co więcej, Monika Kurtek, główna ekonomista Banku Pocztowego, uważa, że gdyby nie marcowe ograniczenia (m.in. zamknięcie galerii handlowych oraz wielkopowierzchniowych sklepów meblowych i budowlanych), skala wzrostu byłaby jeszcze wyższa. Z drugiej strony - ekonomiści banku Pekao są zdania, że dobry wynik to po części efekt... późno wprowadzonych restrykcji. 

Od stycznia do marca sprzedaż wzrosła o 1,2 procent w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku.

W marcu największy wzrost odnotowały podmioty handlujące tekstyliami, odzieżą, obuwiem. Znacznie wyższą sprzedaż zaobserwowano również w grupach: "pojazdy samochodowe, motocykle, części", "meble, rtv, agd", "prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach". Spadek sprzedaży odnotowano w takich grupach towarów jak paliwa stałe, ciekłe i gazowe, farmaceutyki i kosmetyki.

Cały czas na minusie jest z kolei budowlanka. W marcu produkcja budowlano-montażowa spadła o 10,8 proc. rok do roku. Ale i w tym przypadku dane są uznawane za lepsze od oczekiwań.

PKB "tylko" o ok. 1 proc. w dół w pierwszym kwartale?

Po serii marcowych danych ekonomiści bankowi przewidują, że polska gospodarka w pierwszym kwartale skurczyła się mniej więcej o 1 proc. rok do roku. Tak prognozują m.in. eksperci z mBanku czy ING Banku Śląskiego. 

Co więcej, ekonomiści z mBanku zrewidowali prognozę wzrostu PKB Polski w całym 2021 r. do aż 4,7 proc. Także eksperci ING Banku Śląskiego uważają, że jest duża szansa na wzrost polskiej gospodarki o więcej niż 4,5 proc. 

Koronawirus i nowe restrykcje wpłyną na gospodarkę. Są już pierwsze obniżki prognoz PKB. Zdjęcie ilustracyjneŚwietne dane z Polski zaskoczyły ekonomistów. Prognoza dla PKB w górę