Świetne dane z Polski zaskoczyły ekonomistów. Prognoza dla PKB poszła w górę

Polska gospodarka u progu wiosny mocno odbiła - tak wynika z najnowszych danych publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Nie dość, że płace i produkcja przemysłowa rosną, to jeszcze ten wzrost bije na głowę oczekiwania. A ma być jeszcze lepiej.
Zobacz wideo Kiedy i na jakich zasadach powrócą wesela?

"Jest tak dobrze, że musimy się przesunąć z prognozami" - napisali ekonomiści mBanku i podwyższyli swoje oczekiwania dotyczącą wzrostu polskiej gospodarki w tym roku. I to niemało, bo z 3,8 do aż 4,7 proc. (ta poprzednie pochodzą z grudnia, kiedy mBank podniósł prognozę z 3 proc.).

mBank podnosi prognozę PKB po danych GUS 

Co na to wpłynęło? Bezpośrednio dane GUS ze środy. Dowiedzieliśmy się, że, po pierwsze, produkcja przemysłowa wzrosła w marcu w rekordowym tempie - o 18,9 proc. rok do roku. Znalazła się tym samym nie tylko powyżej trendu sprzed pandemii, ale i powyżej trendu z ostatnich 10 lat.

Ukraina i jej gospodarka.Ukraina walczy nie tylko z separatystami. "Organizm zainfekowany"

Nadrabiały kategorie, które rok temu mocno traciły - produkcja urządzeń elektrycznych, komputerów i wyrobów elektronicznych, samochodów, mebli - ale tegoroczny wzrost to nie tylko efekt bazy (ten efekt może objawić się z pełną siłą w danych za obecny miesiąc, według mBanku możemy zobaczyć wzrost produkcji o nawet 40 proc. rok do roku). Mamy ożywienie w globalnej gospodarce i rosną zamówienia od firm, także z zagranicy. Tak się też składa, że produkty z wymienionych kategorii jednocześnie należą do dóbr eksportowych. 

Ożywienie w gospodarce połączone jest z narastającym zjawiskiem tzw. wąskich gardeł w transporcie, czyli zakłóceniami w łańcuchach dostaw. Pojawiają się problemy z dostępnością towarów i produktów. W zestawieniu z drożejącymi surowcami i energią prowadzi to do wzrostu cen producentów, który wyniósł w marcu 3,9 proc. To może za pewien czas przełożyć się na podwyżki niektórych produktów dla konsumentów, czyli nas wszystkich, robiących zakupy w sklepach. 

Zobacz wideo Kanał Sueski odblokowany, ale wąskie gardła w handlu to nie jest jedyny problem. "Transport morski bardzo bardzo zdrożał"

"Uwaga, odlatujemy w kosmos"

Do tego GUS poinformował o wyraźnym wzroście płac. Przeciętne wynagrodzenie zwiększyło się w marcu o 8 proc. rok do roku - także znacznie mocniej niż spodziewali się eksperci. Wpłynęło na to wiele czynników, w tym różnego rodzaju premie (w końcu był to też koniec kwartału), nagrody roczne, a także dodatkowe pieniądze wypłacane za nadgodziny. "My szczególnie podkreślilibyśmy tu rolę nadgodzin. Grzanie przemysłu i relatywnie niski odczyt zatrudnienia (problemy z zatrudnieniem dodatkowych osób?), [...] skutkowały w naszej ocenie wzrostem pracy w nadgodzinach" - piszą ekonomiści mBanku. Wspomniane zatrudnienie w marcu spadło o 1,3 proc. rok do roku (nieco bardziej od prognoz). Eksperci w środę, komentując na szybko dane na Twitterze, napisali: "Uwaga, odlatujemy w kosmos". 

W uzasadnieniu podwyższenia prognozy PKB mBank pisze, że spodziewa się (i nie tylko on), że pierwszy kwartał tego roku, choć jeszcze spadkowy, będzie lepszy niż wcześniej oczekiwano, w czym pomoże wzrost eksportu. Inny silnik gospodarki, czyli konsumpcja, także miał się lepiej, niż można było zakładać, pomimo wprowadzonych restrykcji, a ten odroczony popyt ze strony konsumentów jeszcze może mocno wystrzelić po otwarciu zamkniętych dziś branż.

Gujana, widok na Georgetown, stolicę krajuPonad 40 proc. wzrostu PKB - "El Dorado 2020". Co się stało w Gujanie?

 "Rynek pracy będzie jeszcze mocniejszy niż myśleliśmy. Prognozowaliśmy spadek stopy bezrobocia do 5,9 proc, na koniec roku, co w tym momencie wydaje się już konserwatywnym szacunkiem" - dorzucają ekonomiści. Trzeba się też jednak liczyć również ze wzrostem cen. "Wyższy wzrost PKB i potencjalnie lepszy rynek pracy utwierdzają nas tylko w przekonaniu, że presja cenowa będzie silna a inflacja w 2022 roku wcale nie będzie zbliżona do celu inflacyjnego. Podtrzymujemy więc nasze oczekiwanie, że w drugiej połowie 2022 roku rozpocznie się normalizacja polityki pieniężnej" - pisze mBank. 

Już po tym komentarzu, w czwartek rano, pojawiły się kolejne dane. Tym razem o sprzedaży detalicznej. I one zaskoczyły na plus - sprzedaż wzrosła o 15,2 proc. rok do roku.