Mandat za smartfon. Od dziś na pasach chowaj telefon do kieszeni. Nowe przepisy

Piesi mogą dostać mandat za korzystanie z telefonu podczas przechodzenia przez pasy. To efekt nowych przepisów, które weszły w życie 1 czerwca. Zmieniły się również zasady pierwszeństwa pieszych poruszających się po przejściu dla pieszych oraz ujednolicono dopuszczalną prędkość na obszarze zabudowanym.
Zobacz wideo Nowe przepisy w zakresie bezpieczeństwa pieszych obowiązujące od 1 czerwca 2021 roku. Kampania informacyjno-edukacyjna policji

Nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym wprowadza nowe przepisy, które dotyczą zarówno kierowców, jak i pieszych. Od dziś piesi chcący przejść przez jezdnię mają pierwszeństwo. Jednak podobnie jak kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność.

Hulajnogi elektryczneHulajnogi elektryczne. Nowe przepisy. Nawet 500 zł mandatu. Za co?

Piesi dostaną mandat za korzystanie z telefonu na pasach

Pieszym zabrania się korzystania z telefonu lub innych urządzeń elektronicznych podczas wchodzenia na przejście dla pieszych, a także podczas przechodzenia przez nie. Innymi słowy, pieszy musi schować telefon już w momencie, gdy stoi na krawężniku. Niezastosowanie się do nowego przepisu grozi mandatem.

Sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Konrad Romik wyjaśnił, że urządzenia elektroniczne nie mogą zakłócać możliwości obserwacji otoczenia. Dodał, że do funkcjonariuszy będzie należała interpretacja określenia "zachowanie szczególnej ostrożności". Jeżeli policja uzna, że zagrożenie bezpieczeństwa wynikało z jej niespełnienia, wtedy pieszy będzie mógł zostać ukarany.

Prawo jazdy"Bezterminowe" tylko z nazwy. Kiedy będziemy musieli wymienić prawo jazdy?

Kierowcy mają ustąpić pierwszeństwa pieszemu. Zakaz jazdy na zderzaku

Nowe przepisy likwidują też możliwość szybszej jazdy w nocy na terenie zabudowanym. Od 1 czerwca, limit 50 km/h obowiązuje przez całą dobę. Wcześniej między godziną 23.00 a 5.00 rano, samochody mogły jechać o 10 km/h szybciej. Nowe przepisy zabraniają również tzw. jazdy na zderzaku, czyli ze zbyt małym odstępem, na autostradach i drogach ekspresowych.

"Odstęp ten wyrażony w metrach określać się będzie jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę. Przepisu tego nie będzie się stosować podczas manewru wyprzedzania" - wyjaśnił mł. asp. Przemysław Ratajczyk. Na przykład przy prędkości 100 km/h odstęp nie może być mniejszy niż 50 m.

- Koniec z taką jazdą, gdzie ktoś dojeżdża do zderzaka poprzedzającego go pojazdu, miga mu światłami, stresuje często jeszcze niezbyt wprawnego, młodego kierowcę i dochodzi do dramatycznych sytuacji drogowych - powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Więcej o: