Coca-Cola traci po geście Ronaldo, ale on wbił sobie samobója. Przypomniano spot sprzed 15 lat. "Hipokryzja"

- Jestem pewien, że Coca-Cola jest osłupiona hipokryzją Ronaldo tak samo jak ja - w ten sposób zachowanie portugalskiego piłkarza, który odsunął od siebie butelki z napojem znanego producenta, komentuje ekspert od marketingu. Zdaniem innego lokowanie produktu stało się staromodne.

Cristiano Ronaldo we wtorek wziął udział w konferencji prasowej przed meczem z Węgrami. Piłkarz wykonał znaczący gest - odsunął od siebie dwie butelki z napojem gazowanym. Spytany przez dziennikarzy, dlaczego to zrobił, powiedział "pijcie wodę". 

Zobacz wideo "Kibiców nie interesuje, że chłopaki siedzą na zgrupowaniu i mają fajną atmosferę"

Przestawione na skraj stołu konferencyjnego butelki odbiły się na notowaniach producenta, sponsora Euro 2020. Coca-Cola odnotowała spadek wartości akcji - początkowo sięgnął on ok. 4 mld dol., dziś mówi się już o pięciu, bo gigant jeszcze nie zaczął odrabiać strat. Odczyt walorów amerykańskiej firmy zatrzymał się w serwisie Investing.com na wartości -1,34 proc., chociaż z góry zaznaczyć trzeba, że kolejna sesja ruszy w czwartek po południu polskiego czasu. Warto podkreślić, że nie ma dowodów na to, że notowania spadły na skutek gestu Ronaldo, nie da się jednak ukryć, że walory zaczęły tanieć wkrótce po konferencji. 

Notowania koncernu Coca-ColaNotowania koncernu Coca-Cola Źródło: Stooq.com, (stan na 13:30, 17.06.2021)

Sama Coca-Cola wydała oświadczenie, w którym skomentowała zachowanie Cristiano Ronaldo. "Zawodnicy i trenerzy mogą więc swobodnie wybierać napoje, na które mają ochotę" - wskazała. 

Coca - ColaCoca-Cola zrezygnuje z 200 napojów

Cristiano Ronaldo strzelił sobie samobója. Niektórzy go krytykują

Komentatorzy, internauci i przedstawiciele branży marketingowej nie są wobec gestu Ronaldo bezkrytyczni - niektórzy wprost zarzucają mu hipokryzję. Przypominają, że na swoim koncie ma udział w kampanii reklamowej Coca-Coli. Co prawda sprzed 15 lat, ale w sieci wciąż widać spoty, na których Portugalczyk biega na tle charakterystycznego, czerwono-białego logotypu. 

Sprawę skomentował Chris Allen, ekspert przywoływany przez branżowy portal PR Week. - Jestem pewien, że Coca-Cola jest osłupiona hipokryzją Ronaldo tak samo jak ja. W młodości brał przecież udział w kampanii reklamowej firmy, reklamował też ostatnio inne marki, które moglibyśmy uznać za "mniej zdrowe". 

Nie jest tajemnicą, że CR7 brał udział w kampania KFC, producenta napoju energetycznego czy piwa. Zdaniem Allena gest Ronaldo może oznaczać zmianę na rynku. Sponsorzy imprez sportowych mogą bowiem zacząć stawiać na promowanie najzdrowszych produktów w swoim portfolio.

Branża: Gest Ronaldo może oznaczać koniec klasycznego product placement

Butelki z charakterystycznym napojem nie stały podczas konferencji, w której brał udział Ronaldo, przypadkowo. Ich ekspozycja to klasyczny przykład tzw. product placement, czyli lokowania produktu. Polega na niczym więcej jak fizycznej ekspozycji tego, co jest reklamowane. Lokowanie często występuje w filmach, serialach i programach telewizyjnych. 

Zdaniem części komentatorów product placement jest jednak czasami zbyt częsty. - Pamiętam, kiedy uświadomiono mi kiedyś, że gwiazdy sportu drapią się czasami po głowie podczas wywiadów lub konferencji, by pokazać zegarek, który noszą - pisze dziennikarz "The Independent". 

- Lokowanie produktu jest naprawdę przestarzałe i staromodne - twierdzi Jamie Corr, menager w firmie zajmującej się marketingiem sportowym. Powinniśmy zrobić krok wstecz i ocenić, co tak naprawdę się tu wydarzyło - stwierdził. 

Cristiano RonaldoJuventus zanurkował na giełdzie przez Cristiano Ronaldo

Więcej o: