Ceny wody pójdą w górę. Chce tego większość gmin w Polsce. "Niektórzy proponowali wzrost o 100 proc."

Opłaty za wodę i ścieki mogą już niedługo poszybować w górę. Prezes Wód Polskich Przemysław Daca poinformował, że domaga się tego ponad 94 proc. gmin i przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych. Nowe taryfy muszą jednak zostać zatwierdzone. Według prezesa Dacy średnia wysokość planowanych podwyżek wynosi 7 proc.

Gminy oraz przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne ustalają wysokość opłat za wodę i ścieki na najbliższe 3 lata. Propozycje nowych cen są przesyłane do Wód Polskich, które jako państwowy regulator, mają sprawdzić, czy taryfy są racjonalne i rzeczywiście dotyczą kosztów dostarczania wody i odprowadzania ścieków. 

Zobacz wideo Sposoby na oszczędzanie wody. Jak to robić?

Podwyżka cen wody. Chce tego ponad 94 proc. gmin 

Prezes Wód Polskich Przemysła Daca poinformował podczas wtorkowej konferencji prasowej, że do regulatora wpłynęło łącznie 2548 wniosków, w tym 2403 proponujących wzrost cen za wodę i ścieki (94 proc.), 81 dotyczących utrzymania cen (3 proc.) i 64 proponujących obniżenie dotychczasowych cen (2,5 proc.).

Kierowcy (zdjęcie ilustracyjne)Za przekroczenie prędkości o 30 km/h - 5 tys. zł. Rząd chce zaostrzyć mandaty

Dotychczas 960 wniosków rozpatrzono pozytywnie, 798 negatywnie, w 177 przypadkach odmówiono wszczęcia postępowania z przyczyn formalnych, a 613 wniosków jest wciąż procedowanych.  

Daca podkreślił, że na półmetku ustalania opłat średnia podwyżka wynosi 7 procent. - To są indywidualne wnioski. Każdy musi być rozpatrzony, wszystkie czynniki muszą być wzięte pod uwagę - inwestycje, amortyzacja. Ale można powiedzieć, już teraz, że jest to nasz wspólny sukces, ponieważ na początku średnia podwyżek planowanych to była 20 procent. W tej chwili to 7 procent, więc już to zupełnie inaczej wygląda - powiedział. 

Przyczyny podwyżki? Wysoka marża, wzrost podatków

Prezes Przemysław Daca mówił, że są przedsiębiorstwa, które proponowały wzrost cen o 100 proc., ale te wnioski zostały odrzucone. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi chciał podwyżki w granicach 40 procent - ten wniosek również został odrzucony. 

Główne przyczyny wydania decyzji odmownych to: wysoka marża zysku pobierana przez samorządy, źle skalkulowane inwestycje, zawyżanie kosztów eksploatacyjnych oraz wzrost podatków i opłat nakładanych przez niektóre samorządy.  

Daca podkreślił, że jednym z zadań Wód Polskich jest ochrona odbiorców przed nieuzasadnionymi podwyżkami. - Dostęp do czystej wody pitnej jest podstawowym prawem człowieka. Bez wody nie ma życia, funkcjonowania gmin. Dlatego nie można na tym robić biznesu, nie można czerpać zysku, wyprowadzać dywidendy, innych kosztów. Jest to użyteczność publiczna. I my dbamy przede wszystkim o interes odbiorcy końcowego, czyli obywateli - zaznaczył. 

Francja nałożyła karę na GoogleAż 500 mln euro kary dla Google. Za brak negocjacji z wydawcami prasy

Więcej o: