Wypożyczają pracowników, by harowali za połowę stawki. Ukraińscy pośrednicy stosują dumping płacowy

Ukraińscy pośrednicy wypożyczają polskim firmom - głównie budowlanym - pracowników zatrudnionych na stawkach ukraińskich, czyli dwa razy niższych niż polskie - alarmują związki zawodowe. W dumpingu płacowym ma brać udział kilkuset pracodawców.

Jak tłumaczył w rozmowie z money.pl Yuriy Karyagin, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ukraińskich w Polsce, pośrednicy to osoby fizyczne, które mają na Ukrainie zarejestrowane działalności gospodarcze. Działają oni w porozumieniu z małymi firmami budowlanymi w Polsce, głównie podwykonawcami na dużych budowach.

Zobacz wideo Budimex: Pracowników z Ukrainy wystarczy, jeżeli wszyscy do nas przyjadą. W branży budowlanej brakuje 100 tys. osób

Ukraińcy harują za połowę stawki

Ukraina nie należy do Unii Europejskiej i nie obowiązują tam unijne dyrektywy. Dlatego też ukraińscy pracodawcy nie muszą płacić pracownikom skierowanym do pracy za granicą stawek kraju przyjmującego, czyli w tym przypadku polskich.

Zdjęcie ilustracyjneImigranci ze Wschodu nie wypełnili luk na polskim rynku pracy

"Wystarczy, że zapłacą im 30 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w danym województwie, w którym będą oni zatrudnieni, czyli ok. 2 tys. zł. Tak stanową polskie przepisy. Tymczasem na Ukrainie odpowiednik 2 tys. zł to tamtejsza średnia krajowa" - czytamy w money.pl. Dla porównania płaca minimalna u naszych sąsiadów wynosi 850 zł. 

- Ukraińskie przepisy pozwalają oddelegowywać własnych pracowników za granicę na maksymalnie 12 miesięcy - tłumaczył Karyagin w rozmowie z portalem. - Wypożyczani są głównie młodzi, niedoświadczeni ludzie, którzy wcześniej nie byli w Polsce. Zwykle jest to ich pierwszy raz, więc cieszą się, że mają pracę i zarobek oraz darmowy transport z i do kraju - dodał związkowiec.

Dumping płacowy nie taki prosty

Andrzej Radzikowski, przewodniczący OPZZ, podkreślał w rozmowie z money.pl, że dumping płacowy jest w Polsce zakazany, ale bardzo trudny do udowodnienia. - Układ jest zwykle bardzo hermetyczny, panuje zmowa milczenia. Każdy na tym korzysta: pośrednik, polska firma budowlana, a najmniej ukraiński pracownik - skomentował Radzikowski i dodaje, że do OPZZ przychodzą na skargę tylko ci pracownicy, którzy nie mają zwykle już nic do stracenia, bo zostali oszukani.

ZUS. Rekordowa liczba ubezpieczonych cudzoziemców w Polsce (zdjęcie ilustracyjne)ZUS. Rekordowa liczba ubezpieczonych cudzoziemców w Polsce

Jednak Monika Fedorczuk, ekspertka rynku pracy z Konfederacji Pracodawców Lewiatan, stwierdziła w rozmowie z portalem, że polskie przepisy dobrze chronią nasz rynek pracy przed nadużyciami. Dodatkowo procedury związane z delegowaniem pracowników spoza UE do Polski są - zdaniem ekspertki - dość skomplikowane i czasochłonne.

Więcej o: