Pracownicy Biedronki nie chcą pracować w niedzielę. "Czują się jak cytryna wyciśnięta z soku"

Biedronka otworzyła w niehandlową niedzielę część swoich sklepów. Z takiego obrotu spraw nie są jednak zadowoleni pracownicy sieci. - Atmosfera wśród pracowników jest po prostu zła. Mam sygnały, że ludzie uciekają na zwolnienia lekarskie, rzucają papierami - mówi jeden ze związkowców w rozmowie z portalem wirtualnemedia.pl.

Kilka tygodni temu Biedronka otworzyła testowo w niedzielę kilka swoich sklepów. Przepisy udało się obejść dzięki luce, która umożliwia działanie sklepów w niehandlową niedzielę, o ile posiadają status placówki pocztowej. Dzięki umowie z Pocztą Polską, w niedzielę otwartych jest 240 sklepów z sieci. Z takiego obiegu spraw nie są zadowoleni pracownicy Biedronki

Zobacz wideo Nikt chyba nie chce się już dłużej bać. Z singlem Męskie Granie Orkiestry 2021 jest nieco łatwiej

Biedronka otwarta w niedzielę, a pracownicy przemęczeni i źli

Portal wirtualnemedia.pl spytał związkowca, który na co dzień ma kontakt z wieloma szeregowymi pracownikami sklepu, o reakcje pracowników Biedronki na nowe dni otwarcia sklepu. Jak informuje związkowiec, pragnący pozostać anonimowym - nastroje są złe. Dla przepracowanych pracowników niedziela stanowiła jedyny dzień oddechu. 

Atmosfera wśród pracowników jest po prostu zła. Mam sygnały, że ludzie uciekają na zwolnienia lekarskie, rzucają papierami. Po prostu przeraża ich ta sytuacja, nie chcą pracować w niedzielę. Z nimi nikt tego nie ustalał. Niektórzy z nich mówią wręcz, że czują się jak cytryna wyciśnięta z soku. W sklepach pracuje wiele matek samotnie wychowujących dzieci, a one skarżą się, że jak mają z dnia na dzień zorganizować opiekę dla maluchów na niedzielę? Przecież nie zostawią ich samych

- powiedział poruszony związkowiec. 

Pracownicy o tym, że ich sklep będzie otwarty w niedziele, dowiedzieli się drogą mailową ledwie kilka dni przed rozpoczęciem testów tego modelu pracy. Od rządu domagają się bardziej restrykcyjnych przepisów. 

Szczerze mówiąc, to pracownicy powinni wyjść ze sklepów i pikietować przedd siedzibą Biedronki. Może to by coś pomogło

- podsumowuje związkowiec.

Zakaz handlu w niedzielę. Rząd szykuje nowe przepisy

Przepisy uszczelniające zakaz handlu trafiły już do Sejmu. Zgodnie z projektem nowelizacji, w niehandlowe niedziele otwarte będą mogły być jedynie placówki pocztowe w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 roku Prawo pocztowe, w których działalność pocztowa będzie przeważająca. Korzystające z tego wyłączenia placówki handlowe będą więc zobowiązane do prowadzenia ewidencji miesięcznego przychodu ze sprzedaży, z podziałem na przychód z działalności podlegającej wyłączeniu od zakazu i z pozostałej działalności. Ma to umożliwić inspektorom pracy kontrolę, czy dana placówka spełnia kryteria określone w ustawie.

Więcej o: