Łukasz Bernatowicz, wiceprzewodniczący Business Center Club, krytycznie odniósł się do części rozwiązań, które wprowadzić ma Polski Ład. Zdaniem przedstawiciela BCC rząd zamierza sfinansować podniesienie kwoty wolnej od podatku poprzez wprowadzenie większych obciążeń dla przeciętnego przedsiębiorcy.
- Jesteśmy za podwyższeniem kwoty wolnej i drugiego progu podatkowego, ale kategorycznie sprzeciwiamy się, żeby kosztami podniesienia tych dwóch parametrów obciążyć przedsiębiorców poprzez 9-procentową składkę zdrowotną. Konsekwentnie to powtarzamy, a rząd albo udaje, że tego nie słyszy albo mówi nam wprost, żebyśmy wskazali alternatywne źródło finansowania - stwierdził cytowany przez Interię.
Wyjaśnił też, że nie jest rolą firm, by szukać źródeł finansowania rządowych pomysłów. - Jesteśmy organizacją przedsiębiorców i nasi członkowie nie oczekują od nas, żebyśmy doradzali jak sfinansować program rządowej reformy i pokazywali palcem komu zabrać pieniądze na sfinansowanie tych planów - stwierdził.
Przedstawiciel BCC stwierdził też, że pomimo wcześniejszych spotkań z przedstawicielami rządu brak nowych propozycji ze strony rządu.
- Mimo tego, że minął już tydzień od ostatniego spotkania z premierem Morawieckim, to obejrzeliśmy tę samą prezentację pokazywaną przez ministra Sarnowskiego i nie usłyszeliśmy o żadnych nowych pomysłach jak wyjść naprzeciw naszym postulatom - stwierdził. Jego zdaniem Polski Ład może być impulsem inflacyjnym, a nie rozwojowym.
Zmiany, które wprowadzić ma nowy program PiS skrytykowali też Pracodawcy RP. - Polski Ład nie jest reformą, tylko gigantyczną operacją propagandową - stwierdził dr Wojciech Warski, Przewodniczący Platformy Gospodarka Przyszłości i członek Rady Pracodawców RP na antenie Polsat News. - Jeżeli mówi się, że motorem rozwoju gospodarki mają być inwestycje, że gospodarka ma się odbić w warunkach, gdy zerwane są łańcuchy dostaw, to rozsądny rząd powinien wręcz czerwony dywan rozwinąć przed tymi, którzy faktycznie mogą tego dokonać - dodał.