Były ekspert Ministerstwa Finansów ostrzega ws. inflacji. "To już nie są żarty. Powinniśmy się bać"

- We wskaźnikach bardzo dobrze widać, że niektóre ceny wzrosły przez rok o 20, a nawet o 30 proc. - stwierdził Ludwik Kotecki, ekonomista, były ekspert Ministerstwa Finansów. Jego zdaniem inflacja to już nie jest powód do żartów.

Inflacja w sierpniu osiągnęła poziom 5,5 proc., najwyższy od 20 lat. Pomimo rekordowego odczytu prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński uspokaja jednak, że "nie dzieje się nic nadzwyczajnego". 

Zobacz wideo Stopy procentowe ani drgną. Zmowa Glapińskiego i Morawieckiego? Gowin: Nie wiem czy formalna, ale faktyczna tak

Były ekspert Ministerstwa Finansów: Niektóre ceny wzrosły przez rok o 20, a nawet o 30 procent

Ludwik Kotecki, ekonomista, były sekretarz stanu, radca generalny i główny ekonomista w Ministerstwie Finansów w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" przekonuje, że sytuacja wcale nie jest normalna. 

- To już nie są żarty - stwierdził. - Gdy popatrzymy na składowe, co i jak rośnie w koszyku konsumpcyjnym, to powinniśmy się bać. Do tej pory jedne ceny spadały, inne rosły i średnio inflacja wychodziła na poziomie 2-3 proc. Tak powinno być - wyjaśnił. Dodał, że "we wskaźnikach bardzo dobrze widać, że niektóre ceny wzrosły przez rok o 20, a nawet o 30 proc.".

Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej i Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.Budapesztu w Warszawie nie ma. Węgry znów podnoszą stopy, Polska nie

Ekspert: Inflacja pozostanie z nami przez lata

Zdaniem Koteckiego inflacja pozostanie z nami na długie lata. -  Ludzie widzą, że ceny rosną, więc domagają się wyższych płac. Oczekiwania inflacyjne rosną i będzie bardzo trudno spowodować, by inflacja wróciła do poziomu 2–3 proc. - wyjaśnia. 

Zdaniem ekonomisty inflacja w Polsce może jeszcze wzrosnąć. Do jakiej wartości? - W maju założyłem się z jedną znaną panią profesor ekonomii, że w przyszłym roku będziemy mieć 10 proc. Pewnie przesadziłem, ale [...] może tak być, że w przyszłym roku inflacja będzie dwucyfrowa - stwierdził. 

Jarosław Gowin: W mojej ocenie Glapiński świadomie nie podnosi stóp procentowych

Jarosław Gowin, który przed kilkoma tygodniami odszedł ze Zjednoczonej Prawicy, był gościem Łukasza Kijka w programie "Studio Biznes". Lider Porozumienia odniósł się m.in. do kwestii inflacji. 

- Rząd ma nadwyżki nie z uszczelnień, jak twierdzi pan premier Morawiecki, a z inflacji, drożyzny - stwierdził gość programu "Studio Biznes". - Rząd wyjął te 80 mld zł z kieszeni Polaków - dodał. Nawiązał w ten sposób do słów szefa rządu, który pochwalił się nadwyżką w budżecie wynoszącą właśnie 80 mld zł.

Gowin odniósł się też do kwestii stóp procentowych, które są w Polsce utrzymywane na rekordowo niskim poziomie. - Adam Glapiński jest częścią obozu rządowego. W mojej ocenie świadomie nie podnosi stóp procentowych po to, by zapewnić podatek inflacyjny. 

Jarosław Kaczyński i Jarosław GowinGowin o "tłustych kotach". "Roiło się od prezesów spółek. Obiecywali posłom pomoc"

Więcej o: