Czarzasty pytany o Turów. "Po cholerę premier naopowiadał, że wszystko załatwił? On g.... załatwił"

- Polska nigdy nie powinna doprowadzić do takiego stanu, żeby był taki wyrok - stwierdził Włodzimierz Czarzasty, lider Lewicy. W ostrych słowach skrytykował też premiera Mateusza Morawieckiego, który w maju przekonywał, że sprawa Turowa jest już niemal załatwiona. - On g... załatwił - przyznał.
Włodzimierz Czarzasty
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
Zobacz wideo Brak porozumienia ws. Turowa. Gowin: Nie o wszystkim mogę mówić. W maju panowie się nie zrozumieli

Szef Lewicy Włodzimierz Czarzasty na antenie RMF FM skomentował kryzys wokół kopalni w Turowie. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nałożył bowiem na Polskę 500 tys. euro kary dziennie na wniosek rządu Czech. 

Włodzimierz Czarzasty komentuje sprawę Turowa: Trzeba było dogadać się z Czechami 

Polska nigdy nie powinna doprowadzić do takiego stanu, żeby był taki wyrok - stwierdził lider Lewicy. Sytuację związaną z Turowem określił jako skandal. - Po pierwsze: trzeba było kiedyś tym ludziom, którzy tam pracują, powiedzieć: "Turów będzie zamknięty". Po drugie: trzeba było zabezpieczyć ich interesy. Po trzecie: trzeba było dogadać się z Czechami - stwierdził. Zdaniem Czarzastego rząd powinien też skuteczniej wytłumaczyć swoje stanowisko Unii Europejskiej.

Gość RFM FM odniósł się też do zapewnień premiera, który krótko po majowej decyzji TSUE zapewniał, że rozwiązanie konfliktu z Czechami jest bliski. Mateusz Morawiecki zapowiedział bowiem, że Praga wycofa skarkę z Trybunału. 

- Po cholerę ten premier opowiadał, że wszystko załatwił? G... załatwił. Nie załatwił - podsumował Włodzimierz Czarzasty. 

Polska ma płacić dziennie 500 tysięcy euro. Jest decyzja TSUE

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w poniedziałek zdecydował o karze dla Polski za utrzymanie wydobycia w kopalni Turów. "Ze względu na niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów, Polska zostaje zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej okresowej kary pieniężnej w wysokości 500 000 euro dziennie" - napisano w decyzji.

Przedstawiciele Komisji Europejskiej potwierdzili też, że w przypadku, gdy Polska zasądzonej kary nie zapłaci, nastąpi jej potrącenie z przewidzianych dla nas funduszy. 

Czechy wniosły skargę przeciwko Polsce ws. rozbudowy kopalni w Turowie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w marcu. Nie zgodziły się z przedłużeniem do roku 2044 koncesji na wydobycie w kopalni.

Komisja Europejska wydała opinię, w której zarzuca, że Polska "przyjmując przepis pozwalający na przedłużenie obowiązywania koncesji na wydobywanie węgla brunatnego bez przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, naruszyła dyrektywę w sprawie oceny skutków wywieranych na środowisko".

Więcej o: