Media: Polski Ład mógł rozbić się o Pałac Prezydencki. Ale rząd spytał Dudę o zdanie

Prawo i Sprawiedliwość postanowiło uchwalić Polski Ład, swój najnowszy program, który m.in. ma zrewolucjonizować podatki, w zaledwie dwa tygodnie. By uniknąć sprzeciwu Andrzeja Dudy, część rozwiązań prawnych została skonsultowana z Pałacem Prezydenckim już teraz - donoszą media.
Prezydent RP Andrzej Duda i jego partyjny pryncypał prezes Jarosław Kaczyński podczas uroczystego desygnowania Beaty Szydło na premiera rządu PiS. Warszawa, piątek, 13 listopada 2015
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Zobacz wideo Mateusz Wodziński był gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl(29.09)

Polski Ład, który w życie ma wejść na początku przyszłego roku, był konsultowany z prezydentem, by uniknąć jego sprzeciwu, gdy ustawa trafi do podpisu - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". 

Robocze konsultacje z przedstawicielami głowy państwa okazały się dobrym pomysłem, bo w pałacu pojawiły się wątpliwości wobec dwóch ważnych przepisów. 

Amortyzacja mieszkań może wejść w życie później. Przez stanowisko prezydenta

Pierwszy to rewolucja dotycząca wynajmu mieszkań. Od stycznia rozliczanie go na zasadach ogólnych, czyli według zwyklej skali podatkowej, miało być już niemożliwe. Projekt przepisów zakłada też zamknięcie możliwości amortyzacji budynków - zarówno mieszkalnych jak i gospodarczych. 

Przedstawiciele prezydenta mieli przeciwko likwidacji amortyzacji protestować, ale ostatecznie wejdzie ona w życie. Tyle że nie od 2022, a od 2023 roku - donosi dziennik. 

Kolejna sporna kwestia dotyczy abolicji podatkowej. Rząd chce dać zwykłym obywatelom i przedsiębiorcom szansę. Mogą ujawnić nielegalne dochody lub agresywną optymalizację podatkową "płacąc" jedynie 1 proc. wartości tego zobowiązania (ale nie więcej niż 30 tys. zł). A zamiast 75 proc. karnego podatku - taki obowiązuje, jeśli fiskus przyłapie nas na ukryciu majątku - miałby być stosowany ośmioprocentowy ryczałt.

PiS chce abolicji podatkowej. Prezydent Andrzej Duda może mieć wątpliwości

Przedstawiciele prezydenta Andrzeja Dudy mieli wysunąć wobec tego zapisu wątpliwości konstytucyjne. W przeszłości Trybunał Konstytucyjny orzekł już bowiem, że abolicja podatkowa skierowana do konkretnej grupy daje im nieprzewidziane w ustawie zasadniczej przywileje. 

Czy prezydent dał się przekonać do abolicji? Tego jeszcze nie wiadomo. - Mamy nadzieję, że nasze tłumaczenia przekonały prezydenckich ministrów i ostatecznie kłopotów z tego powodu nie będzie - twierdzi rozmówca "DGP". 

Polski Ład, czyli ekspresem przez Sejm i Senat

Nowy program Prawa i Sprawiedliwości to jedna z największych rewolucji w polskim prawie od lat. Największe zmiany zajść mają w podatkach. PiS chce bowiem zwiększyć kwotę wolną od podatku z 8 do 30 tys. zł, przy jednoczesnym podniesieniu składki zdrowotnej. Wyższy ma być też drugi próg podatkowy. 

I chociaż ustawa liczy blisko 700 stron, to rząd chce przepchnąć ją przez Sejm w mniej więcej dwa tygodnie. Podczas pierwszego czytania kluby parlamentarne dostały zaledwie pięć minut, by przedstawić swoje stanowisko, co daje średnio 0,4 sekundy na stronę. 

Więcej o: