Rząd przyznał, że inflacja przynosi konkretne korzyści budżetowej. Podczas debaty w Senacie Sebastian Skuza, wiceszef resortu finansów, stwierdził, że całość szacunkowego wzrostu dochodów z dochodów z podatków, spowodowanego inflacją, to 9,2 mld zł - informuje "Rzeczpospolita". Z tej kwoty 4,6 mld zł to sam tylko podatek VAT.
Paweł Wojciechowski, główny ekonomista Pracodawców RP, cytowany przez dziennik, zauważa, że, nawet jeśli korzyść państwa na inflacji jest tylko wirtualna, to daje sporo korzyści.
- Przy założeniu, że dług na koniec roku wyniesie 1,5 bln zł, a inflacja 6 proc., zadłużenie publiczne zmniejszy się realnie o 80 mld zł. Nie oznacza, że długu nam nominalnie ubędzie, ale za to powstanie przestrzeń, którą rząd może wykorzystać dla dalszego pożyczania - wyjaśnia.
80 mld zł to również kwota nadwyżki w budżecie, którą już we wrześniu zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. - Na skutek lepszych dochodów i uszczelnień w budżecie państwa w tym roku pojawi się o 80 mld zł więcej, stąd decyzja o nowelizacji budżetu - argumentował szef rządu.
Jarosław Gowin, były koalicjant PiS, goszcząc w programie "Studio Biznes" tym wyliczeniom zaprzeczył. - Rząd ma nadwyżki nie z uszczelnień, jak twierdzi pan premier Morawiecki, a z inflacji, drożyzny. Rząd wyjął te 80 mld zł z kieszeni Polaków - dodał.
Stwierdził też, że realna sytuacja budżetu jest gorsza. - Mamy ogromny dług ukryty, rzędu 300 mld zł - stwierdził Jarosław Gowin. - Rząd brnie w ciągłe ukryte zadłużanie - dodał.
Dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Fundacji FOR, w rozmowie z Gazeta.pl stwierdza, że wysoka inflacja, niekorzystna dla obywateli, "opłaca się" budżetowi. - Podwyższona inflacja powoduje wzrost bazy podatkowej. Kiedy rosną ceny i dochody, rosną też wpływy z podatków VAT i dochodowych - przyznaje.
- Kolejną korzyścią dla rządu z wysokiej inflacji jest tzw. efekt wyrastania z długu, na którego działanie liczą ekonomiści sprzyjający rządowi i samo Ministerstwo Finansów. Historia gospodarcza pokazuje, że po wojnach, kiedy zadłużenie krajów mocno wzrasta, pomocna w spłacie długów wojennych jest duża inflacja. Niektórzy ekonomiści w Polsce wręcz wprost mówią o tym, że potrzebujemy inflacji, aby wyrastać z długu - stwierdza dr Dudek.