W tym roku lepiej już nie chorować. W przyszłym ZUS może nie wypłacić zasiłku. Takie przepisy

"Wszystkie choroby, pomiędzy którymi nie było przerwy dłuższej niż 60 dni, Zakład zliczy do jednego okresu zasiłkowego". To nowe zasady dotyczące zwolnień lekarskich, popularnych L4. Będą obowiązywać od przyszłego roku, ale warto zwrócić na to, czy nie chorujemy "za dużo" już dziś. Dlaczego?
Zobacz wideo Prof. Nałęcz o flircie PiS-u z Bąkiewiczem: To absolutnie jest sojusz i to formalny

Od przyszłego roku zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące zasiłku chorobowego. Są jednak istotne dla osób, które do końca roku będą przebywać na zwolnieniu. Przy splocie niekorzystnych okoliczności ZUS może nam bowiem nie wypłacić zasiłku chorobowego. Praca może więc okazać się koniecznością, nawet, gdy nie będziemy czuć się dobrze. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Za dużo chorujesz? ZUS nie wypłaci

Wszystko przez nowe zasady sumowania zwolnień lekarskich. Dziś możemy chorować do 182 dni w roku. Ale do limitu nie wliczają się różne jednostki chorobowe, o ile między zwolnieniami nastąpiła przerwa. Nie musi być długa - formalnie wynieść może jeden dzień - tłumaczy serwis Money

Dziś przeciętny Kowalski może być więc dwa tygodnie na zwolnieniu z powodu anginy, by po powrocie do pracy np. złamać rękę i dostać kolejne zwolnienie. To zupełnie inne choroby, ZUS więc okresu chorobowego nam nie zsumuje. Ale od stycznia rodzaj choroby nie będzie miał już znaczenia. Odstęp pomiędzy okresem zachorowania będzie bowiem musiał wynieść co najmniej 60 dni.

W tym roku jesteś chory? Konsekwencje już od stycznia

I chociaż nowe zasady obowiązują od stycznia 2022 roku, to w praktyce już dzisiaj lepiej uważać, czy nie chorujemy za dużo. "Ustawodawca skonstruował je tak, że w niektórych przypadkach osoby ubezpieczone, które zachorują na przełomie roku, a wcześniej chodziły często na L4, pomimo opłacania składki chorobowej, nie dostaną już zasiłku" - wyjaśnia serwis. "Wszystkie choroby, pomiędzy którymi nie było przerwy dłuższej niż 60 dni, Zakład zliczy do jednego okresu zasiłkowego" - dodaje. 

Kowalskiemu przysługuje oczywiście świadczenie rehabilitacyjne. Ale ono będzie wypłacone w przypadku naprawdę ciężkich schorzeń, pod które angina czy grypa się nie kwalifikują. 

Polacy będą musieli być zdrowsi. Krótszy zasiłek choroby

O zdrowie będzie warto zadbać z jeszcze jednego powodu. Czas pobierania zasiłku chorobowego po utracie zatrudnienia skróci się bowiem do 91 dni z dotychczasowych 182.

Dlaczego jednak rząd w ogóle przepisy zmienił? Ze statystyk ZUS wynika, że COVID-19 nie był główną przyczyną absencji chorobowej. W porównaniu z 2019 r. o 21 proc. wzrosła liczba zaświadczeń wystawionych z powodu depresji.

W 2020 r. osobom ubezpieczonym wystawiono 22,7 mln zaświadczeń lekarskich na 266,6 mln dni absencji. Liczba zaświadczeń lekarskich z tytułu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania, była wyraźnie wysoka. Zarejestrowano ich 1,5 mln, na łączną liczbę 27,7 mln dni absencji chorobowej. W porównaniu do 2019 r. nastąpił ich wzrost o 25,3 proc., zaś dni absencji chorobowej było więcej o 36,9 proc. I być może to są przyczyny, dla których przepisy zmieniono. 

Pieniądze (zdjęcie ilustracyjne)Polacy poznają zarobki sąsiadów? W 2022 ma ruszyć internetowy rejestr

Więcej o: