Francja wprowadza specjalny dodatek inflacyjny do pensji. Wielu spośród 36 mln francuskich pracowników otrzyma jednorazowe świadczenie w wysokości 100 euro. To równowartość 462 zł. Jak wyjaśniają lokalne media, pieniądze otrzymają ci, których dochody nie przekraczają 2000 euro, co stanowi równowartość 9200 zł.
Pieniądze mają zrekompensować wzrost kosztów paliw, energii elektrycznych, towarów i usług - wyjaśniają francuskie media.
Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl
Koszt programu szacowany jest na 3,8 mld euro. Jean Castex, francuski premier, stwierdził, że dodatek to "uczciwy i skuteczny" sposób na rozwiązanie problemu rosnących cen paliw. Wyraził jednocześnie przekonanie, że ceny w przyszłym roku spadną.
Warto przypomnieć, że Francja zdecydowała się na zamrożenie cen gazu przez cały rok 2022. Wszystko przez dramatyczny wzrost cen, które podskoczyły o ok. 60 proc. Dla przeciętnej rodziny oznacza to wydatki o 800 zł wyższe w skali roku.
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że rząd zaprezentuje w tym tygodniu pakiet działań, które mają przeciwdziałać inflacji. - W ciągu kilku dni chcemy zaprezentować pakiet rozwiązań wspierających Polaków, zwłaszcza mniej zamożną część społeczeństwa - stwierdził szef rządu w rozmowie z Polską Agencją Prasowa. - To ma być tarcza, która częściowo zamortyzuje wzrost cen ciepła, gazu, paliw czy żywności - dodał.
Te zapowiedzi potwierdził rzecznik rządu. - Planujemy, że ogłosimy te rozwiązania - wyjaśnił Müller w czwartek. - One właściwie są już gotowe, natomiast chodzi o to, żeby pełne wyliczenia były skrupulatnie przeprowadzone - dodał. Pytany o szczegóły stwierdził, że chodzi o "pakiet typowo finansowy". - Jest pakiet regulacyjny zastopowania cen na rynku nieruchomości - powiedział goszcząc w programie WP Tłit.