Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu Polskiemu Radiu 24, w którym odniósł się między innymi do kwestii Krajowego Planu Odbudowy. Środki z KPO wciąż bowiem nie trafiły do Polski, nie wiadomo też, kiedy zostaną odblokowane. Unia Europejska w zamian za transfer środków żąda wykonania wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Chodzi o likwidację Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i zapewnienie polskim sędziom pełnej niezawisłości.
Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl
Czy Polska odpowie na działania Brukseli w sprawie Planu? Szef PiS odniósł się do kwestii ewentualnego weta programu "Fit for 55", który zakłada szybszą redukcję emisji dwutlenku węgla i szybszego odejścia od paliw kopalnianych, w tym węgla.
Na pewno tego rodzaju opcja też wchodzi w grę
- stwierdził lider Zjednoczonej prawicy.
Odniósł się też do transformacji energetycznej Polski. - Próbuje się narzucić takie tempo, które nie doprowadzi do tego, że Polska będzie miała mniejsze emisje, tylko doprowadzi do tego, że - używając znanego powiedzenia - pójdziemy z torbami - stwierdził Kaczyński.
Projekt "Fit for 55" zakłada znaczącą redukcję emisji dwutlenku węgla do roku 2030. To "stacja pośrednia" do celu końcowego, jakim jest gospodarka zeroemisyjna, którą UE chce osiągnąć w roku 2050.
Co w praktyce ma zmienić plan Unii? Emisja dwutlenku węgla ma być droższa. Do systemu, który dziś umożliwia zakup uprawnień do emisji, ma zostać włączony transport drogowy i żegluga. Transformacji ma ulec energetyka - znacząco wzrosnąć ma ilość energii produkowana ze źródeł odnawialnych. Plan Brukseli zakłada nawet odejście od tradycyjnych samochodów - ostatni spalinowiec ma wyjechać z salonu w roku 2035.
"Fit for 55" to również nowe podatki i cła. Ich celem jest zniechęcenie do korzystania z paliw kopalnianych. Więcej mają też kosztować produkty, które generują większy ślad węglowy.