Glapiński znów broni decyzji NBP ws. inflacji. "Polska gospodarka poradziła sobie bardzo dobrze"

- Nasze działania mają zapewnić, że mimo utrzymującego się przez kilka miesięcy przyspieszonego wzrostu cen, inflacja w średnim okresie obniży się do poziomu zgodnego z naszym celem - podkreślał Adam Glapiński, prezes NBP, w wywiadzie dla magazynu "Kapitał Polski".

W magazynie biznesowym "Kapitał Polski" został opublikowany wywiad z prof. Adamem Glapińskim, pt. "Gospodarka wróciła na ścieżkę dynamicznego wzrostu". Rozmowa dotyczyła m.in. decyzji Rady Polityki Pieniężnej o podniesieniu stóp procentowych w związku z rosnącą inflacją. Jak poinformował Główny Urząd Statystyczny, wstępny odczyt inflacji za październik to 6,8 proc. rok do roku.

Zobacz wideo RPP podniosła stopy procentowe. Co z tego wyniknie?

Warto przypomnieć, że jeszcze przed pandemią stopy pozostawały na poziomie 1,5 proc. przez kilka lat (od 2015 roku) do wiosny ubiegłego roku. Wtedy, argumentując to walką z efektami pandemii koronawirusa, NBP trzy razy je ciął, aż do rekordowo niskiego poziomu 0,1 proc. (a już poprzedni poziom był, jak na polski bank centralny, rekordowo niski). Prezes banku przez wiele miesięcy powtarzał, że nie widzi perspektyw na podwyżkę, choć już pół roku temu takie ruchy zaczęły wykonywać inne banki regionu (czeski i węgierski). Rosnąca szybko inflacja sprawiła, że i w Polsce stopy zaczęły iść w górę. Najpierw w październiku o 40 punktów bazowych, a potem, na początku tego miesiąca, o 75 punktów. 

Ukończono układanie podmorskiej części gazociągu Baltic PipeBudowa Baltic Pipe - podmorska część gazociągu ułożona. Są zdjęcia

Adam Glapiński o walce z inflacją

- […] nasze decyzje o podwyżce stóp procentowych nie były odpowiedzią na obecne, podwyższone odczyty inflacji. Bo na nie nic nie możemy poradzić. Podnosząc stopy procentowe, chcieliśmy zapobiec utrwaleniu się inflacji na podwyższonym poziomie w średnim okresie. Zrobimy wszystko, co konieczne, aby w średnim okresie inflacja powróciła do poziomu zgodnego z naszym celem - powiedział prezes NBP Adam Glapiński w wywiadzie.

Prezes NBP dodał, że "jeśli chodzi o przyszłe decyzje w polityce pieniężnej, to będą one nakierowane na osiągnięcie naszego średniookresowego celu inflacyjnego". Adam Glapiński podkreślił, że decyzje NBP są i będą dostosowane do zmieniającej się sytuacji gospodarczej oraz prognoz makroekonomicznych.

Więcej podobnych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

- Celem działań podejmowanych przez Radę jest zagwarantowanie stabilności cen. Inaczej mówiąc, dążymy do tego, żeby inflacja w średnim okresie była zgodna z naszym celem inflacyjnym, zdefiniowanym jako 2,5 proc. +/- 1 pkt proc. W ostatnim czasie w Polsce – podobnie jak w wielu innych gospodarkach – inflacja kształtuje się na podwyższonym poziomie. Przyczyną tego zsynchronizowanego wzrostu dynamiki cen w różnych gospodarkach są czynniki o zasięgu globalnym. Mam tu na myśli wyraźnie wyższe niż przed rokiem ceny surowców energetycznych, uprawnień do emisji CO2 czy cen transportu międzynarodowego. Do tego dochodzą utrzymujące się zaburzenia globalnych sieci dostaw, które znajdują odzwierciedlenie w niedoborze i wzroście cen części produktów. Są to więc czynniki zewnętrzne wobec polskiej gospodarki, na które krajowa polityka pieniężna nie ma wpływu - mówił Glapiński.

Szef NBP Adam Glapiński i premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji na temat 'tarczy finansowej' dla firm, 8 kwietnia 2020 r.Szef NBP komentuje kurs złotego. "Wspiera wzrost aktywności gospodarczej"

Glapiński: Polska gospodarka poradziła sobie z pandemią bardzo dobrze

W wywiadzie dla "Kapitału Polskiego" prezes Narodowego Banku Polskiego ocenił, jak polska gospodarka poradziła sobie z pandemią koronawirusa. Zdaniem Glapińskiego udało się to "bardzo dobrze". 

- Spadek aktywności był relatywnie płytki i krótkotrwały. W efekcie odrobiliśmy już z nawiązką gospodarcze straty wynikające z pandemii i wróciliśmy na ścieżkę dynamicznego wzrostu. Na ten sukces polskiej gospodarki złożyło się wiele czynników, ale kluczową rolę odegrała z pewnością niezwłoczna i zdecydowana reakcja NBP. Polski bank centralny jako jeden z pierwszych w Europie wprowadził działania wspierające gospodarkę - przyznał Adam Glapiński.

Mimo rzeczonych działań Narodowego Banku Polskiego np. sytuacja polskiej waluty narodowej jest bardzo słaba. 

W środę nad ranem złoty znów nieco osłabł. Jeden dolar kosztuje bowiem 4,12 zł, jedno euro 4,65 zł, a frank szwajcarski wyceniany jest na 4,42 zł. Trend polskiej waluty od tygodni wygląda coraz gorzej, mimo że chociaż czasami odrabia straty. I dążeniu w kierunku kolejnych linii oporu.

Eksperci: Coraz słabszy złoty to efekt gorszej gospodarki

Część analityków niskie notowania złotego uznaje za dowód nie najlepszej sytuacji gospodarczej. "EURPLN 4,65. W tamtym roku, aby kurs był tak wysoko, NBP, musiał złotego sztucznie osłabiać. W tym roku NBP już nic nie musi robić" - napisał na prywatnym koncie na Twitterze Wojciech Stepień, ekonomista BNP Paribas. "Coraz słabszy zloty to efekt pogarszających się fundamentów polskiej gospodarki" - dodał. 

Zdaniem ekspertów PKO BP "słabnie istotny czynnik fundamentalny wspierający złotego". Powód? "Rachunek obrotów bieżących jest na dobrej drodze, aby w całym roku odnotować pierwszy od ponad 2 lat deficyt". Ich zdaniem "kurczy się poduszka bezpieczeństwa dla złotego". 

Więcej o: