Na emeryturze przeżyjemy tylko dorabiając? Ponura prognoza ekspertów. "Na ZUS nie ma co liczyć"

Polacy nie mają złudzeń co do wysokości swojej emerytury. Większość badanych jest przeświadczona, że będzie ona nam tyle niska, że konieczna będzie dalsza aktywność zawodowa. To, że wysokość świadczeń będzie spadać, potwierdza też ZUS. Winna jest demografia.

Eksperci Izby Gospodarczej Towarzystw opracowali raport, który opisuje, jak będą wyglądały emerytury Polaków w najbliższej przyszłości. Ankietowani Polacy nie mają złudzeń. Dwie trzecie z nich uznaje, że "na ZUS nie ma co liczyć" i w przyszłości niezbędne będzie podjęcie pracy, by móc żyć na odpowiednim poziomie. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo https://www.gazeta.pl/0,0.html#e=LinkPrLead

Statystyczny Polak boi się głodowej emerytury

- Połowa Polaków nie ma złudzeń co do tego, że na emeryturze będą musieli dorabiać, choć tylko dla co piątego praca na emeryturze jest marzeniem i spełnieniem - mówi  autor raportu dr Tomasz Sobierajski cytowany przez "Rzeczpospolitą".

- Mamy także świadomość, że emerytura z ZUS nie pozwoli nam na to, żebyśmy mogli się utrzymać na wystarczającym nam poziomie. Niemniej cieszy fakt, że większość Polaków zdaje sobie sprawę, że całe życie pracuje się na to, jaka będzie emerytura - dodaje. 

Z badań Izby wynika też, że co trzeci ankietowany ma pewność, że poradzi sobie finansowo na emeryturze. Ponad 80 proc. obawia się, że świadczenie nie zapewni im godnego życia, a blisko połowa badanych przewiduje załamanie systemu emerytalnego. 

Prezeska ZUS: Dzisiejszych 20-30 latków czeka nawet pół wieku aktywności zawodowej

O emeryturę powinni się martwić nie tylko ci, którzy przejdą na nią w niedalekiej perspektywie, ale pokolenie 20-30 latków. Według Gertrudy Uścińskiej, prezeski Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, kluczem do odpowiednio wysokiego świadczenia jest praca. 

- Nie ma wątpliwości, że na podwyższenie świadczenia emerytalnego jest tylko jeden sposób. Jest to właśnie dłuższa praca i późniejsze wnioskowanie o świadczenie. Jeden rok pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego może podnieść świadczenie nawet o 15 proc. - wyjaśniła szefowa ZUS-u

Prezes ZUS Gertruda Uścińska.Szefowa ZUS: Wzrost śmiertelności w czasie epidemii wpłynął na wysokość emerytur

Eksperci już dzisiaj ostrzegają, że stopa zastąpienia emerytury będzie sukcesywnie spadać. Do 2070 roku będzie niższa od dzisiejszej o ponad połowę.

W praktyce oznacza to, że osoby, które wystąpią o świadczenie za 30 lat mogą otrzymać tylko 600 złotych miesięcznie - przy zarobkach na poziomie minimalnej krajowej. Dla kolejnych pokoleń sytuacja będzie jeszcze gorsza. Jednym z czynników są zmiany demograficzne, starzenie się społeczeństwa i mniejsza liczba osób w wieku produkcyjnym. 

Więcej o: