Jest szansa na niższe ceny prądu. Ale nie dzięki "czarom" rządu. Uprawnienia do emisji CO2 mogą tanieć

Ceny prądu w 2022 roku wzrosną, ale przez kilka pierwszych miesięcy w sposób mniej odczuwalny dla Kowalskiego. Przed pełnymi skutkami decyzji Urzędu Regulacji Energetyki, który zatwierdził dostawcom nowe taryfy, Polaków ochroni częściowo tarcza antyinflacyjna. Według ekspertów jest szansa, że energia w końcu stanieje. Ale nie dzięki działaniom rządu.

Ceny prądu dla odbiorców indywidualnych wzrosną w przyszłym roku w znacznym stopniu. W miniony piątek Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził przyszłoroczne taryfy na sprzedaż energii dla dziewięciu  podmiotów. Średni wzrost taryf sięga 37 proc., ale przełoży się to na nieco mniejszy wzrost widoczny na rachunkach. Wedle szacunków URE gospodarstwa domowe zapłacą za prąd w 2022 roku średnio o 24 proc. więcej - napisał w komunikacie URE. Oznacza to podwyżkę miesięczną średnio o 21 zł. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Poseł Cymański komentuje Lex Tvn

Tunel pod Ursynowem na S2Tunel pod Ursynowem otworzą za kilka dni. Odbyły się testy bezpieczeństwa

Polacy słono zapłacą za prąd. Podwyżki mogą jednak zostać zahamowane

Czy przyszłoroczny wzrost cen prądu powtórzy się w kolejnym roku? Eksperci, z którymi rozmawiał portal "Rzeczpospolita" twierdzą, że możliwe jest zahamowanie wzrostów. Jednym z ważniejszych czynników odpowiadających za ceny prądu są bowiem uprawnienia do emisji dwutlenku węgla. A te w ostatnich miesiącach gwałtownie zdrożały. Ich wartość przebiła 90 euro za tonę, gdy na początku roku oscylowała wokół 30 euro. I chociaż w ostatnich dniach cena emisji spadła, to i tak jest wysoka. 

Marcin Kowalczyk, kierownik zespołu klimatycznego w WWF, w rozmowie z dziennikiem przyznaje, że jest szansa na tańszy prąd. Jego zdaniem ceny uprawnień mogą osiągnąć poziom 60-70 euro. - Ich wysoki poziom był napędzany przez postpandemiczny kryzys energetyczny. Losy tego zjawiska będą wpływać na ceny uprawnień. Stabilizacja sytuacji gospodarczej powinna przełożyć się jednak na uspokojenie nastrojów na rynku - stwierdził. 

Przyszłoroczne podwyżki cen energii Urząd Regulacji Energetyki w dużej mierze usprawiedliwia właśnie kosztami emisji. - 80 proc. wyprodukowanej w tym roku w kraju energii elektrycznej pochodziło z węgla - tłumaczą eksperci URE. 

O ile zdrożeje prąd od stycznia? Tauron, PGE i Enea odkrywają karty

Zanim jednak ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla spadną, Polacy zapłacą za ich wysoki koszt w tym roku. Na co muszą szykować się w przyszłym roku? Tauron w opublikowanym komunikacie stwierdza, że średni rachunek dla klientów z grupy G11 zwiększy się o około 6 zł. Podobną kwotę podają PGE oraz Enea. 

Warto podkreślić, że ceny prądu nie będą jednolite w całym przyszłym roku. W pierwszych miesiącach obowiązywać bowiem będzie tarcza antyinflacyjna. Rząd na kilka miesięcy obniżył bowiem akcyzę i inne obciążenia podatkowe. W drugim kwartale roku Polacy zapłacą już jednak więcej. 

Ceny paliw. Na zdjęciu ilustracyjnym stacja paliwowa pod marką Orlen.Niższa akcyza na paliwa wchodzi w życie. Dotąd wiele stacji czekało z obniżkami cen

Więcej o: