Jakie konsekwencje może mieć zmniejszenie podatku VAT na żywność, które z początkiem lutego ma wprowadzić Tarcza Antyinflacyjna 2.0? Z pewnością spadną ceny, chociaż w stopniu nieznacznym, bo żywność w większości opodatkowana jest stawką pięcioprocentową. Znacznie poważniejsze mogą być jednak konsekwencje dla układu sił na rynku.
Zdaniem ekspertów nowe przepisy zostaną wykorzystane do medialnej ofensywy przez duże sklepy. - Sieci dyskontowe to również najwięksi reklamodawcy. Bez złudzeń: one tę okazję wykorzystają marketingowo do cna, a odczują to oczywiście małe sklepy - wyjaśnia w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry.
Jej zdaniem obniżka przyspieszy przepływ klientów do innych sieci czy nawet na bazary. Będzie początkiem końca kanału tworzonego przez małe placówki
Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl
Obniżka stawki VAT na żywność obniży ceny, to fakt. W wielu przypadkach będzie ona jednak czysto symboliczna. Jak wylicza Rafał Mundry, ekonomista, w przypadku produktów takich jak mięso drobiowe cena spadnie o niecałą złotówkę - z 20 zł na 19,05 zł. Chleb stanieje o 29 groszy (z 6 na 5,7 zł), mleko o 14 groszy (z 3 zł na 2,86 zł).
Ile na zmianach zyska przeciętna polska rodzina? Premier Mateusz Morawiecki, zapowiadając wprowadzenie tarczy, przekonywał, że będzie to 45 zł miesięcznie. Jakub Olipra, starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska, stwierdza, że proste kalkulacje nie są łatwe.
- Czy Polska rodzina zyska, jak zapowiadał premier, nawet 45 zł na obniżeniu VAT na żywność? To dyskusyjne. Każdy ma inny koszyk zakupowy, kupuje inne produkty i z tego powodu trudno powiedzieć, kto i ile konkretnie zapłaci mniej za żywność. Rozpatrywałbym to raczej w kontekście tego, jak jesteśmy w stanie wpłynąć na oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych. Ta tarcza ma na celu ostudzenie tych oczekiwań i przejściowe obniżenie inflacji nawet kosztem wyższej w przyszłym roku. Z tego powodu działanie ma swoje uzasadnienie - stwierdził w rozmowie z Gazeta.pl.