Chiny. Dostawca Apple zamyka fabryki przez COVID-19. Możliwe zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw

Chiny znów boją się COVID-19. Foxconn, dostawca Apple, zamyka fabryki w Chinach z powodu wybuchu zakażeń koronawirusem. W 17,5-milionowym Shenzhen, zwanym chińską Doliną Krzemową, ogłoszono lockdown. Ponad 30 tajwańskich firm wstrzymało produkcję w mieście.
Foxconn (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Prachatai / Flickr (CC BY-NC-ND 2.0)

Chińska Narodowa Komisja Zdrowia przekazała, że w niedzielę w Chinach potwierdzono 1437 nowych przypadków zakażeń COVID-19. Dzień wcześniej potwierdzono 1938 nowych przypadków.

Obecna fala zakażeń koronawirusem w Chinach jest najwyższa od lutego 2020 r. Łączna liczba wykrytych w 2022 r. przypadków przekroczyła już 9 tys., a to więcej niż w całym 2021 r. (8378).

Koronawirus - więcej informacji na ten temat przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Pandemia koronawirusa. Lockdown zamyka fabryki w Chinach

W obawie przed rozpowszechnianiem się zakażeń kolejne miasta i prowincje są objęte restrykcjami - zgodnie z przyjętą strategią "zero-COVID". W 17,5-milionowym Shenzhen, zwanym chińską Doliną Krzemową, zawieszono transport publiczny, zamknięto szkoły i wiele sklepów, a także nakazano pracę zdalną. Rozpoczęto też bardzo szeroko zakrojoną akcję testowania.

Działalność w Shenzhen zawiesiły do odwołania m.in. Foxconn i Unimicron Technology, dostawcy spółki Apple. Ponad 30 tajwańskich firm, produkujących m.in. płytki drukowane i moduły z ekranem dotykowym, ogłosiło wstrzymanie produkcji w swoich fabrykach w mieście. Większość producentów zapowiedziała, że zakłady zostaną zamknięte do 20 marca w oczekiwaniu na kolejne komunikaty władz lokalnych - podaje "Financial Times".

Lockdown w Shenzhen ma potrwać sześć dni i może spowodować zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw, które przyczyniły się do wzrostu inflacji w USA i Europie - pisze brytyjski dziennik.

COVID-19 może znów osłabić gospodarkę Chin

Zdaniem analityków gospodarka Chin znów może poważnie ucierpieć przez pandemię. Jeżeli lockdowny będą przedłużane, uderzy to znacząco w perspektywy wzrostu gospodarczego. "Jest za wcześnie, aby zmienić naszą prognozę wzrostu PKB (5 proc.) na 2022 r., ale obawiamy się wpływu blokad w ważnych gospodarczo prowincjach" - piszą analitycy z ANZ Research.

Fatalnie na pogorszenie sytuacji covidowej w Chinach zareagowała giełda. Indeks Hongkong’s Hang Seng stracił w poniedziałek niemal 5 proc., a 10- i 11-procentowe spadki zaliczyły m.in. akcje chińskich gigantów Tencent czy Alibaba - pisał Mikołaj Fidziński na Next.gazeta.pl.

Obawy inwestorów wpływają także na ceny surowców. Na giełdzie w Londynie spada m.in. cena miedzi i innych metali, bo pod znakiem zapytania stanął popyt na nie z kierunku chińskiego.

Zobacz wideo Sikorski: Putin i Rosja odcięte od Zachodu i zdane na łaskę i niełaskę Chin, to pozyskanie wasala za darmo
Więcej o: