Liczba uchodźców, którzy przybyli do Polski z Ukrainy sięga niemal dwóch milionów. Gdzie kierowani są po przekroczeniu granicy? Czy samorządy, które wzięły na siebie sporą część obowiązków związanych z niesieniem pomocy, będą mogły liczyć na większą pomóc rządu? Pytania w tym zakresie redakcja next.gazeta.pl skierowała do resortu spraw wewnętrznych.
Przedstawiciel Biura Prasowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, zapewnia, że wszelka pomoc udzielana jest na bieżąco. - Osoby uciekające z Ukrainy przed konfliktem zbrojnym, które nie mają zapewnionego miejsca pobytu (noclegu) w Polsce, mogą udać się do punktu recepcyjnego - wyjaśnił. - Otrzymają tam informacje na temat pobytu w Polsce, posiłek, podstawową opiekę medyczną, miejsce na odpoczynek oraz zostanie im wskazane tymczasowe zakwaterowanie - dodał.
Punkty recepcyjne znajdują się zwykle na dworcach, na które obywatele Ukrainy przybywają do Polski.
Przedstawiciel resortu zapewnił także, że wszyscy przybywający do Polski uzyskują dostęp do bezpłatnej opieki medycznej i polskiej ochrony zdrowia.
Ministerstwo odniosło się też do kwestii organizacyjnych. Ukraińscy uchodźcy mogą nie tylko pozostać w kraju, lecz także bezpłatnie dostać się do innych państw.
- Wojewodowie i samorządy udzielają niezbędnej pomocy w zapewnieniu bezpłatnego transportu do miejsc zakwaterowania organizowanych przez wojewodów i samorządy. Każdemu uchodźcy wojennemu z Ukrainy, który dobrowolnie chce się udać do innego państwa w Unii Europejskiej, rząd polski zapewnia bezpłatny transport autokarowy lub kolejowy - czytamy w przesłanym Gazeta.pl komentarzu.
Władze samorządowe, które ponoszą dodatkowe koszty związane np. posiłkami, tłumaczeniami, transportem, będą mogły liczyć na rekompensaty. - Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy wprowadza specjalny fundusz pomocy. Wszystkie koszty, które ponoszą wojewodowie i samorządy - tj. koszty transportu, logistyki, organizacji zostaną zrefundowane przez rząd - wyjaśnia przedstawiciel resortu.
Wojna w Ukrainie - więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl
Do Polski przyjechało już więcej uchodźców z Ukrainy, niż do całej Europy podczas kryzysu migracyjnego w 2015 roku. Według stanu na czwartek 17 marca na godzinę 8.25 podawanego przez Straż Graniczną, polską granicę przekroczyło dotychczas ok. 1,95 mln osób.
Już w pierwszych godzinach po rozpoczęciu wojny na pomoc napływającym uchodźcom rzucili się Polacy, którzy zaczęli na własną rękę organizować noclegi, posiłki czy transport. Z czasem jednak pojawiły się coraz liczniejsze apele o pomoc rządową, ponieważ napływ uchodźców rósł, a moce wolontariuszy zaczęły słabnąć (więcej na ten temat: Sytuacja na Dworcu Centralnym. Potrzeba mieszkań i pieniędzy. "Uchodźcy mówią tylko jedno słowo: dom").
9 marca rządowi udało się przyjąć specustawę o pomocy obywatelom Ukrainy, która reguluje m.in. pobyt wschodnich sąsiadów w naszym kraju (np. nadanie numeru PESEL). Przepisy przewidują też wsparcie dla osób, które zapewnią zakwaterowanie i wyżywienie obywatelom Ukrainy. Otrzymają oni świadczenie w wysokości 40 złotych dziennie, czyli około 1200 złotych miesięcznie.
Zgodnie z przepisami, każdemu podmiotowi, a szczególnie osobie fizycznej prowadzącej gospodarstwo domowe, który zapewni zakwaterowanie i wyżywienie obywatelowi Ukrainy, może być przyznane dodatkowe świadczenie pieniężne. Aby je otrzymać, należy złożyć wniosek w urzędzie gminy. Na jego rozpatrzenie urząd ma miesiąc. W rozporządzeniu nie znalazł się jednak wzór takiego wniosku - nie ma go także na stronie Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej czy stronach urzędów.
Samo świadczenie ma przysługiwać nie dłużej niż przez 60 dni, ale "w szczególnie uzasadnionych przypadkach okres wypłaty świadczenia może być przedłużony". Dodatkowe pieniądze będą wypłacane w kwocie 40 złotych za osobę dziennie. Kwota może być podwyższona przez wojewodę w przypadku, gdy dana osoba zapewniała mieszkanie czy jedzenie obywatelom Ukrainy, zanim w życie weszła specustawa.
Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl
***
Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Od pierwszych godzin napaści giną bezbronni cywile, a Rosjanie systematycznie atakują miasta i wsie. Zniszczenia są ogromne. Z kraju ogarniętego wojną próbują się wydostać miliony uchodźców. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.