Rosja. Samoloty oligarchów uciekają do Dubaju po przemówieniu Putina. "Jak szczury opuszczające statek"

W czwartek rano informowaliśmy o nietypowych ruchach rosyjskich maszyn. Osiem samolotów rządowych ruszyło z Moskwy na wschód. Większość z nich wylądowała w różnych rosyjskich miastach, po czym powróciła do stolicy kraju. Inny kierunek obrali oligarchowie, którzy zdecydowali się ruszyć do Dubaju. "Ich ostatni bastion" - skomentował ekonomista Anders Aslund
Samolot (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

"Niektóre samoloty rządowe już wróciły do Moskwy" - napisał jeden z użytkowników Twittera, który udostępnił zdjęcia z portalu, który pozwala śledzić ruch lotniczy. Do Moskwy wróciły między innymi jednostki, które wylądowały w miejscowościach Omsk i Tiumeń. 

Rosja. Maszyny rządowe zaczęły kierować się na wschód. Większość wraca już do Moskwy

O niecodziennym ruchu nad rosyjskim niebem poinformowali w czwartek użytkownicy mediów społecznościowych, którzy za pośrednictwem serwisu flightradar24.com zaobserwowali, że aż osiem rosyjskich maszyn rządowych zaczęło kierować się na wschód. Niektórzy sugerowali, że ich celem może być Pekin. Wcześniej pojawiły się bowiem doniesienia o tym, że do Chin miał lecieć sam Siergiej Ławrow, jednak samolot z ministrem nagle zawrócił. 

Zobacz wideo Prezydent Zełenski odwiedził w szpitalu rannych z obwodu kijowskiego

Jak pisaliśmy, chodziło m.in. o maszyny: Tupolev Tu-214PU (RSD078), Tupolev Tu-214SR (RSD079), Airbus A319CJ (RSD072), Tupolev Tu-204-300 (RSD003) i Suchoj Superjet 100-95B (RSD071). Pierwsza ze wspomnianych maszyn wylądowała na Syberii, po czym wyruszyła w drogę powrotną. Z kolei lot RSD072 dotarł do Nowosybirska, ale w nim nie wylądował, tylko od razu zawrócił. 

Do tej pory nie wiadomo, czy loty rządowych maszyn mają związek z wcześniejszymi doniesieniami amerykańskich mediów, według których Rosja miała poprosić Chiny o pomoc wojskową w Ukrainie. Informacje te zdementował później sam Pekin.

Samoloty oligarchów w drodze do Dubaju po wcześniejszym przemówieniu Władimira Putina

Rządowe samoloty latają nad terenem kraju - inaczej niż prywatne odrzutowce rosyjskich oligarchów, którzy 17 marca wyjątkowo chętnie kierowali się do Dubaju. Według dziennikarzy najbardziej prawdopodobne jest to, że osoby te szukają "schronienia" przed możliwym odwetem Putina. "Jak szczury opuszczające statek" - skomentował ruch oligarchów założyciel grupy Bellingcat Eliot Higgins, cytowany przez Newsweek

"Exodus prywatnych odrzutowców - w większości lecących do Dubaju - opuścił Rosję w czwartek po środowym wystąpieniu Władimira Putina, który był wymierzony przeciwko nieprzychylnym mu zachodnim oligarchom" - czytamy w Newsweeku. Władimir Putin wezwał wówczas do "samooczyszczenia się" społeczeństwa. W telewizyjnym przemówieniu prezydent Rosji cynicznie stwierdził:

Nie oceniam tych, którzy mają wille w Miami czy na Riwierze Francuskiej. Ani tych, którzy nie mogą obejść się bez ostryg, foie gras lub tak zwanej 'wolności płci'. Problem polega na tym, że mentalnie istnieją tam, a nie tutaj, z naszymi ludźmi, z Rosją.

"Nie mogę uwierzyć, że Putin przeżyje klęskę militarną w Ukrainie. Popełnił każdy możliwy błąd i przestępstwo. Pytanie raczej, jak i kiedy skończy. Widzę, że wiele prywatnych odrzutowców oligarchów leci z Moskwy do Dubaju, ich ostatni bastion" - komentuje z kolei ekonomista Anders Aslund.

"Użytkownicy Twittera obserwują dziwne ruchy samolotów w Rosji: - wiele samolotów rządowych wylatujących z Moskwy na Ural (tutaj znajduje się dowództwo nuklearne Rosji); - exodus prywatnych odrzutowców z Moskwy do Dubaju. Co wiedzą oligarchowie..." - napisał natomiast Will Hares z "Bloomberga". Jest to jedna z wypowiedzi, która sugeruje, że Rosja może przygotowywać się do silniejszego ataku na Ukrainę. Być może ruchy te mają też wzbudzić panikę wśród państw Zachodu. 

Więcej o: